Do zdarzenia doszło kilka dni temu na terenie parkingu podziemnego jednej z galerii handlowych. Jeden z pracowników ochrony sprawdzał czy pozostawione tam auta są w prawidłowy sposób zaparkowane.


Gdy zauważył nieprawidłowo stojącego hyundaia - zgodnie z regulaminem galerii - nalepił na nim znaczek informacyjny i sfotografował pojazd. 

 

Dogonił napastników

 

Wychodził z parkingu, gdy zauważył, że do samochodu podeszło troje młodych ludzi. Zawrócił, podszedł do auta i zwrócił uwagę kierowcy.


W odpowiedzi jeden z pasażerów wyciągnął z kieszeni gaz pieprzowy i zaatakował ochroniarza, drugi wyciągnął maczetę i próbował uderzyć nią mężczyznę. Oszołomiony ochroniarz zaczął uciekać, zdołał przez radiostację poinformować o ataku na siebie.


Napastnicy wsiedli do auta i odjechali, ochroniarz ruszył za nimi swoim samochodem. Po kilku kilometrach sprawcy zorientowali się, że zaatakowany przez nich mężczyzna jedzie za nimi. Zatrzymali się, wysiedli z auta, wybiegli na jezdnię próbując ponownie zaatakować ochroniarza.

 

Pasażerowie zatrzymani


Poszkodowany zdołał jednak ominąć napastników i powiadomił policję. 

 

Krakowscy funkcjonariusze ustalili tożsamość pasażerów samochodu i we wtorek zatrzymano 20-letniego mężczyznę i 20-letnią kobietę. 20-latek usłyszał zarzuty pobicia - za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności). Został objęty dozorem policyjnym. Zatrzymana kobieta została przesłuchana jako świadek.


Poszukiwany jest kierowca hyundaia - to on usiłował uderzyć maczetą ochroniarza.


polsatnews.pl