Kobieta będzie nowym rzecznikiem MON. "Odważna, dzielna i skutecznie działająca"

Polska
Kobieta będzie nowym rzecznikiem MON. "Odważna, dzielna i skutecznie działająca"
Polsat News

Antoni Macierewicz był w środę pytany o wakat na stanowisku rzecznika prasowego MON (wcześniej był nim Bartłomiej Misiewicz). Minister zapowiedział, że "już niedługo" przedstawi osobę, która będzie pełnić tę funkcję. Poinformował, że będzie to kobieta.

- Wiemy już, że to jest kobieta i wiemy, że to jest kobieta odważna, dzielna i skutecznie działająca  - powiedział Macierewicz w Polskim Radiu 24.

 

Funkcję rzecznika prasowego pełnił wcześniej Bartłomiej Misiewicz. Sprawował też funkcję szefa gabinetu politycznego.

 

"Gabinet Polityczny Ministra" - nieaktywny

 

Kim teraz jest Misiewicz w Ministerstwie Obrony Narodowej - nie wiadomo. Na stronie internetowej resortu przedstawiającej strukturę MON ikona o nazwie Gabinet Polityczny Ministra jako jedyna wśród innych jest nieaktywna (nie otwiera się).

 

W lutym Misiewicz został urlopowany. Zbiegło się to z doniesieniami medialnymi na temat imprezy w jednej z białostockich dyskotek, na którą miał pojechać rządową limuzyną. Od tamtej pory wielokrotnie padały pytania o jego dalsze losy.

 

- Moje stanowisko jest całkowicie jednoznaczne: on powinien zniknąć ze sceny publicznej - tak o karierze Bartłomieja Misiewicza mówił w rozmowie z Onet.pl prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Jest bardzo młody i być może kiedyś wróci. Ale to musi potrwać - dodał polityk.

 

- Powiem szczerze, że nie wiem, czy pan Misiewicz pracuje w Ministerstwie Obrony Narodowej. Nie śledzę kariery zawodowej pana Bartłomieja Misiewicza. Wiem tylko, że nie jest rzecznikiem - tak 20 marca mówił rzecznik rządu.

 

Z kolei Beata Szydło tak komentowała sprawę w Polsat News. - Problemu w mojej ocenie już nie ma, dlatego że Bartłomiej Misiewicz nie pełni już tych funkcji, które pełnił - powiedziała.

 

"Korespondencja dużo intensywniejsza"

 

Macierewicz był też pytany w Polskim Radiu 24 o korespondencję z prezydentem. - Ta korespondencja była nawet nieporównanie bardziej intensywna i częsta wtedy, gdy przygotowywaliśmy szczyt NATO czy później Światowe Dni Młodzieży. To, że zostały wymienione dwa czy trzy listy w ostatnim czasie jest raczej świadectwem pewnej oszczędności w tej dziedzinie niż intensywności. Więcej rozmawiamy, mniej piszemy  - powiedział.

 

"Cała historia została wyjaśniona"

 

Odniósł się do pisma, jakie były koordynator służb specjalnych poseł Marek Biernacki (PO) skierował do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie degradacji oficerów SKW. Poinformował, że przekazał odpowiedź SKW na pismo BBN. Zaznaczył przy tym, że Biuro tylko przekazało do MON list Biernackiego i że MON przesłało go dalej do SKW. - Cała historia została wyjaśniona - powiedział Macierewicz.

 

- Pan poseł Biernacki bardzo się ujmuje za funkcjonariuszami, którzy byli zamieszani w próbę prywatyzacji Centrum Doskonalenia (Kontrwywiadu) NATO i w próbę takiego działania, które - słusznie moim zdaniem - SKW oceniła jako szkodliwe dla bezpieczeństwa państwa - powiedział szef MON.

 

"Działania skierowane na zagrożenie bezpieczeństwa"

 

- Komisja dyscyplinarna podjęła decyzję o zdegradowaniu tych funkcjonariuszy. Rzeczywiście istniało bardzo daleko idące zagrożenie, że tajne dokumenty realnie mogły wypływać z SKW, bo były przechowywanych w zupełnie nielegalny sposób, a i działania, które ci ludzie podejmowali, były skierowane na zagrożenia bezpieczeństwa państwa - dodał Macierewicz.

 

Przypomniał informacje MON, że w CEK NATO znaleziono projekty interpelacji poselskich przygotowywanych dla posłów PO. - Taka sytuacja, kiedy następuje ukryte przed opinią publiczną współdziałanie między funkcjonariuszami służb specjalnych i politykami przeciwko rządowi wydaje się być niewłaściwym sposobem korzystania z przywilejów i obowiązków funkcjonariusza państwowego, a zwłaszcza służb tajnych - ocenił szef MON.

 

"Niezdrowy styk"

 

Dodał, że "fakt przygotowywania interpelacji przeciwko rządowi, zawierających tajne informacje przez funkcjonariuszy SKW dla opozycji jest klasycznym przykładem niezdrowego styku służb specjalnych z politykami".

 

Zapewnił, że ma żadnego konfliktu między nim a minister cyfryzacji Anną Streżyńską, a podział kompetencji jest przejrzysty. Jak mówił Macierewicz, jest sfera cyberprzestrzeni, która jest w gestii minister Streżyńskiej, i "jest jasne, że wszędzie tam, gdzie chodzi o bezpieczeństwo militarne, to jest działalność ministra obrony narodowej".

 

Przypomniał, że szczyt NATO w Warszawie uznał cyberprzestrzeń za sferę działań militarnych, a zapewnienie bezpieczeństwa w tej dziedzinie jest jednym z priorytetów MON.

 

Powtórzył, że MON nie "wyprowadza wojsk" z Eurokorpusu, lecz zmniejsza zaangażowanie ze względu na konieczność skupienia sił na wschodniej flance.

 

PAP, polsatnews.pl

 

 

 

kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze