- Kamikadze z metra w Petersburgu to Akabarżon Dżaliłow, urodzony w 1995 roku - powiedział rzecznik kirgiskich służb bezpieczeństwa Rachat Sałlajmanow.

 

Rzecznik kirgiskich służb dodał, że od rosyjskich służb bezpieczeństwa nadeszła oficjalna prośba o identyfikację sprawcy zamachu oraz że Kirgistan współpracuje z rosyjskimi władzami, by pomóc w śledztwie.

 

Wcześniej we wtorek służby bezpieczeństwa Kazachstanu oświadczyły, że zamachowcem nie był Kazach. Komitet Bezpieczeństwa Narodowego (KNB) Kazachstanu współpracuje z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa i przekazuje informacje mogące pomóc w dochodzeniu - powiedział na posiedzeniu rządu zastępca szefa KNB Nurgali Bilisbekow, cytowany przez agencję Reutera.

 

Związany z radykalnymi islamistami

 

W poniedziałek petersburski portal Fontanka.ru podał, że domniemanym zamachowcem był Maksim Ariszew, obywatel Kazachstanu, który znajdował się w epicentrum eksplozji.

 

Według wstępnych ustaleń śledczych sprawcą zamachu był młody mężczyzna związany z radykalnymi islamistami.

 

Do ataku na razie nikt się nie przyznał. AFP zwraca uwagę, że organizacja dżihadystyczna Państwo Islamskie (IS) wezwała do atakowania celów w Rosji w związku z udziałem wojsk rosyjskich w konflikcie zbrojnym w Syrii po stronie sił reżimu prezydenta Baszara el-Asada.

 

Według rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa co najmniej 7 tysięcy obywateli byłego ZSRR, w tym około 2900 Rosjan, dołączyło do dżihadystów w Iraku i Syrii, zwłaszcza zasiliło szeregi Państwa Islamskiego.

 

PAP