Powstała biblioteka na wypadek Armagedonu. Każdy może przekazać zbiory

Technologie
Powstała biblioteka na wypadek Armagedonu. Każdy może przekazać zbiory
Czar/Wikimedia Commons/CC-BY-2.0
Globalny Bank Nasion na archipelagu Svalbard

Choć oficjalna nazwa biblioteki to "Światowe Archiwum Arktyczne", obiekt jest już nazywany "Biblioteką Końca Świata". Zbiór książek powstał na wypadek wojny jądrowej i będzie przechowywany na norweskim archipelagu Svalbard. Może także uchronić narodowe zbiory przed innym globalnym kataklizmem.

Inspiracją dla powstania biblioteki był znajdujący się w pobliżu Globalny Bank Nasion. Jadalne nasiona z całego świata są tam przechowywane w betonowym sejfie, który umieszczono w tunelu wydrążonym w wiecznej zmarzlinie. Teraz w podobnej krypcie znajdzie się dziedzictwo intelektualne ludzkości.

 

Svalbard ma być też bezpiecznym miejscem do przechowywania książek ze względu na obowiązującą tam od 1920 r. strefę zdemilitaryzowaną.

 

 

Tysiącletnia pamięć

 

W światowym Archiwum Arktycznym cyfrowe dane będą przechowywane na analogowym nośniku - światłoczułej taśmie. Ma być ona  pewniejszym sposobem zapisu od dysków twardych. Według przedstawicieli firmy, która stworzyła taśmę, odczyt treści będzie możliwy nawet po tysiącu lat. – Można to porównać do wielkiego QR kodu na nośniku – powiedział założyciel firmy Rune Bjerkestrand.

 

Zbiory z trzech krajów

 

Jak dotąd własne zbiory przekazały do Archiwum Norwegia, Meksyk i Brazylia. Brazylia przekazała do biblioteki swoją konstytucję, Meksyk dokumenty historyczne z okresu Państwa Inków.

 

Książki i dokumenty do biblioteki mogą przekazywać instytucje, ośrodki naukowe, firmy i osoby prywatne. Mogą to być różne treści, od obserwacji meteorologicznych po klasyczną literaturę.

 

Live Science, polsatnews.pl

mta/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze