O sprawie zbiorowego gwałtu na nastolatce po raz pierwszy pisaliśmy w niedzielę, jednak w poniedziałek pojawiły się kolejne szczegóły zdarzenia.

 

Dziewczyna została zgwałcona w połowie marca. Transmisję gwałtu oglądało w internecie 40 osób, jednak żadna z nich nie zaalarmowała policji. Nastolatka wstydziła się powiedzieć o zajściu rodzicom, dlatego uciekła z domu. Mama dziewczyny powiadomiła o tym funkcjonariuszy. W trakcie poszukiwań córki natrafiła w internecie na nagranie gwałtu. Przekazała informację policji, która rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.

 

- Dla mnie zrobienie czegoś takiego i opublikowanie tego na Facebooku to jakiś żart. To okropne - powiedziała matka 15 latki.

 

Internauci poruszeni historią dziewczyny rozpoczęli dyskusję w sieci o tym czy policja, która szuka sprawców nie powinna zająć się też szukaniem i ukaraniem osób, które obserwowały na żywo całe zajście i nie zaalarmowały nikogo.

 

NBC News