- Trzeba się przyzwyczaić. Tutaj często mamy służbę w samotności, w pojedynkę, więc trzeba troszkę samozaparcia - przyznał w rozmowie z reporterką Polsat News, Agnieszką Molendą, Łukasz Włodarczyk, hejnalista z 12-letnim doświadczeniem.

 

Strażak przyznał jednak, że to praca przynosząca satysfakcję. W jego ocenie najwięcej radości daje hejnał w południe, ale także "ludzie, którzy stoją na dole, czekają i biją brawa, machają i pozdrawiają nas".

 

Z Wieży Mariackiej płynie nie tylko hejnał, ale w październiku i maju także pieśni maryjne, a w każdą pierwszą sobotę miesiąca o godz. 21:37 (godzina śmierci Jana Pawła II) przez okienko od strony rynku także "Barkę", ulubioną piosenkę papieża Polaka.

 

Jak wyjaśnił Włodarczyk, wbrew powszechnej opinii, hejnał nie jest odgrywany na cztery kierunki świata, a pomiędzy nimi. - Pierwszy hejnał jest w stronę Wawelu, niegdyś odgrywany dla króla, taki najważniejszy hejnał, później na Rynek dla rajców miejskich, trzeci w stronę ulicy Floriańskiej dla gości i turystów i czwarty w stronę naszej komendy, dla komendanta i dla kolegów strażaków - sprecyzował.

 

Polsat News