- Trzy lata temu rosyjska agresja na Ukrainę zachwiała fundamentami bezpieczeństwa i stabilności w Europie. Dziś wrogie działania Rosji i okupacja narażają na szwank naszą wspólną wizję Europy jako całości, która jest wolna i w której panuje pokój - powiedział Tillerson podczas spotkania Komisji NATO-Ukraina na zakończenie posiedzenia ministrów spraw zagranicznych państw Sojuszu.

 

Zapewnił o solidarności z Ukrainą, poparciu dla jej suwerenności i integralności terytorialnej, a także o wsparciu Stanów Zjednoczonych dla podejmowanych w ramach tzw. formatu normandzkiego przez Francję i Niemcy wysiłków na rzecz rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy.

 

"USA utrzymają sankcje, dopóki Rosja nie zmieni swoich działań"

 

- Będziemy rozliczać Rosję z wypełniania zobowiązań z Mińska (w sprawie zakończenia konfliktu). Stany Zjednoczone utrzymają sankcje, dopóki Moskwa diametralnie nie zmieni działań, które spowodowały nałożenie sankcji - powiedział Tillerson.

 

Dodał, że eskalacja przemocy wzdłuż linii kontaktowej i powtarzające się ataki prorosyjskich separatystów na cywilna infrastrukturę stwarzają ryzyko katastrofy humanitarnej.

 

"Wzywamy Rosję, by wywarła wpływ na separatystów"

 

- Wzywamy Rosję, by wywarła wpływ na separatystów, aby zaprzestali przemocy, kampanii ataków i zastraszania wymierzonych w obserwatorów OBWE oraz aby ułatwili im dostęp, którego potrzebują do wykonania swoich zadań - dodał Tillerson.

 

W przyszłym tygodniu amerykański sekretarz stanu udaje się do Moskwy. Ze względu na tę wizytę spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO zostało przyśpieszone o kilka dni.

 

PAP