3-tygodniowe focze szczenię znalezione na plaży. Maluch został uratowany

Technologie
3-tygodniowe focze szczenię znalezione na plaży. Maluch został uratowany
Facebook/WWF/archiwum Stacji Morskiej IO UG

Romuś, takie bowiem imię otrzymała młoda foka, został znaleziony na plaży w Jastrzębiej Górze w nocy z wtorku na środę. Był w opłakanym stanie - ważył ponad dwa razy mniej niż powinien, był odwodniony, brakowało mu sił. Pomoc nadeszła jednak na czas i Romuś dochodzi teraz do siebie w Stacji Morskiej w Helu.

- Podchodziliśmy ostrożnie i cicho, żeby maleństwa nie spłoszyć - powiedziała wolontariuszka Błękitnego Patrolu WWF Roma Mierzejewska, która przyjechała na miejsce znalezienia ssaka. To ona zajmowała się młodą foką, która nawet otrzymała po niej imię - Romuś.

 

Pojechał w koszu na Hel

 

- Obejrzeliśmy ją i zaraz oddzwoniliśmy do Stacji Morskiej w Helu z informacjami o stanie foki. Specjaliści z tej placówki przyjechali po godzinie, najszybciej jak to możliwe. Pomogliśmy im zapakować malca do kosza i ruszył do Helu - opowiadała Mierzejewska.

 

Romuś trafił wówczas do Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego im. Profesora Krzysztofa Skóry.

 

- Szczenię foki szarej jest odwodnione i niedożywione, ma niespełna 3 tygodnie, waży zaledwie 17 kg, a powinno około 40 kg - poinformowała Iwona Pawliczka, kierowniczka Stacji Morskiej na Helu.

 

- Wyniki krwi wskazują na infekcję, na głowie widoczne są liczne ranki i strupy, ma też spuchniętą płetewkę. Karmione jest specjalnie przygotowaną zupą rybną, otrzymało odpowiedni antybiotyk. O tym, kiedy zostanie wypuszczone na wolność, zdecydujemy po obserwacji postępów leczenia i osiągnięciu właściwej masy - dodała.

 

Foki duszą się w sieciach 

 

Jak podkreśla WWF, podobnych przypadków jest wiele, jednak nie wszystkie foki udaje się uratować tak jak Romusia - kluczowy jest czas reakcji, dlatego organizacja apeluje o informowanie odpowiednich służb, gdy na plaży widzimy foki w potrzebie.

 

Szybko reagować powinni też rybacy, ponieważ to w ich sieciach najczęściej giną nieostrożne foki albo morświny. Często zdarza się, że zwierzęta w poszukiwaniu pokarmu zbliżają do nich zbyt blisko. Zaplątują się i nie są zdolne wydostać się samodzielnie.

 

W wyniku takiego zdarzenia zwierzę często nie jest w stanie nawet wypłynąć na powierzchnię wody, by odetchnąć. Umiera z braku powietrza.

 

WWF (Światowy Fundusz na rzecz Przyrody) przypomina, aby zgłaszać wszelkie obserwacje ssaków morskich. Właśnie zakończył się sezon narodzin fok szarych, a to oznacza wyższe prawdopodobieństwo obserwacji szczenięcia potrzebującego pomocy.

 

polsatnews.pl, wwf.pl

pam/hlk/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie