Po kolizji na warszawskim Solcu, kierowca, który przyjechał po Bartosza Kownackiego, zawrócił na podwójnej ciągłej. Film pokazujący ten moment opublikowano w internecie.


Zapytaliśmy asp. sztab. Mariusza Mrozka, rzecznika stołecznej policji, czy sprawa złamania przepisów w tym przypadku będzie wyjaśniona. Ponieważ policja nie wiedziała o nagraniu, pokazaliśmy je. 

 

W czwartek rzecznik odpowiedział nam, że "otrzymaną informację niezwłocznie przesłano do Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, celem podjęcia czynności sprawdzających".

 

Kownacki przeprasza i uznaje sprawę za zamkniętą

 

- Bardzo przepraszam za to zdarzenie, które w dniu wczorajszym miało miejsce. Każdy z nas chciałby uniknąć, każdemu z nas zdarzają się kolizje i najlepiej, żeby było ich jak najmniej. One nie powinny mieć miejsca i w związku z tym osoba winna, czyli pracownik, który spowodował tę kolizję, został ukarany mandatem i sprawę uznajemy za zamkniętą - powiedział wiceminister na konferencji prasowej w czwartek.

 

Jak dodał, "pojazdem Żandarmerii Wojskowej kierował pracownik cywilny". - Miałem pilne spotkanie, ale też nie jechałem zbyt szybko, bo samochód poruszał się z prędkością ok. 40 km/godz. - powiedział Kownacki.

 

Kierowcę ukarano za wykroczenie polegające na "spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym przy niezachowaniu należytej ostrożności".

 

polsatnews.pl