Celem dwudniowej konferencji jest przedstawienie wyników badań naukowych prowadzonych w Katedrze Kryminologii i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Badaniami objętych zostało 299 prawomocnie skazanych sprawców zabójstw. Celem badań była analiza kryminologiczna zabójstw i ich sprawców oraz odbywanie kary dożywocia w różnych fazach - z perspektywy więźnia, kadry więziennej, rodzin sprawcy i ofiary, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i społeczeństwa.

 

Kara dożywotniego pozbawienia wolności została wprowadzona do polskiego prawa nowelizacją Kodeksu karnego 19 listopada 1995 r. Zdaniem naukowców jest ona w Polsce wciąż "eksperymentem" i nie ma utartej ścieżki postępowania z więźniami "dożywotnimi".

 

"Wyzwanie także dla kryminologów"

 

Inicjator badań - prof. Andrzej Rzepliński, szef Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej UW - podkreślił, że najsurowsza kara w polskim kodeksie karnym staje się wyzwaniem w obliczu szerzącego się terroryzmu. - Czy lepiej zabijać terrorystów, tak jak terroryści, którzy dokonali mordu w tygodniku satyrycznym "Charlie Hebdo", jeśli można ich było aresztować, zrobić im rzetelny proces, jak w państwie prawnym, żeby mogli szerzyć swoje zbrodnicze idee? - pytał. - Czy lepiej, żeby prezydent państwa wydał rozkaz, aby ich zabić, żeby nie było procesu? To jest wyzwanie także dla kryminologów - dodał.

 

Jak wskazała psycholog Maria Gordon, do analizy psychologicznej zostały przekazane 122 opinie sądowo-psychologiczne, które zostały sporządzone na etapie postępowania przygotowawczego lub postępowania sądowego w stosunku do sprawców zabójstw. Do analizy badawczej można było użyć 102 opinii - podkreśliła.

 

Jak mówiła, w badanych przypadkach ponad 75 proc. stanowiły osoby, którym zarzucono popełnienie kilku zabójstw. Ponad połowa (54,8 proc.) sprawców zabójstw tzw. kwalifikowanych popełniła zbrodnię, działając w grupie. - Wyjaśnienie wpływu mechanizmów grupowych powinno być obowiązkiem psychologa diagnozującego sprawcę, który działał w grupie - zwróciła uwagę psycholog. - Tylko w dwóch opiniach psychologowie wyjaśnili wpływ mechanizmów grupowych na zachowanie sprawcy w chwili czynu - podkreśliła.

 

- Materiał uzyskany z analizy opinii sądowo-psychologicznych sprawców okrutnych zbrodni, za które zostali skazani na dożywotnie pozbawienie wolności pokazał, że diagnozy psychologiczne niekorzystnie odbiegają od standardów opiniowania, (...) jakie (...) powinny obowiązywać w praktyce - podsumowała psycholog.

 

Przestępczość kobiet

 

Innym tematem omawianym na konferencji była przestępczość kobiet - według statystyk z końca ub. roku karę dożywotniego pozbawienia wolności odbywało 13 kobiet na 399 skazanych.

 

Badaniami naukowymi objętych jest aktualnie 10 kobiet. Naukowcy podkreślili, że przy tak małej liczbie osób trudno jest uzyskać miarodajne dane. Jednak - jak zaznaczyła prawniczka Maria Ejchart-Dubois - pewne hipotezy i wnioski badawcze można postawić. Jak podała: średnia wieku badanych kobiet to 30 lat, zdecydowana większość z nich mieszkała w mieście, u wszystkich sprawczyń dostrzeżono zaburzenia osobowości.

 

Większość wychowywała się w rodzinie pełnej, jedynie cztery z nich sprawiały trudności wychowawcze w dzieciństwie i okresie szkolnym, dwie kobiety były wcześniej karane, w ośmiu przypadkach ofiarami sprawczyń były osoby znajome, ale niespokrewnione - wyliczała.

 

Głównym motywem sprawczyń zabójstw był aspekt ekonomiczny, dalej zazdrość czy poczucie krzywdy - mówiła Ejchart-Dubois - a większość zabójstw została popełnionych w grupie.

 

Badania przeprowadzono w porozumieniu z Centralnym Zarządu Służby Więziennej w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki.

 

PAP