Ekspozycja obejmuje dwadzieścia trzy prace osiemnastu artystów z różnych regionów Polski. - Każda z tych prac jest inna, ale na pewno każda oddaje hołd tym, którzy zginęli, i zachowuje pamięć o nich - powiedziała kuratorka wystawy Joanna Błońska.

 

Symboliczne, abstrakcyjne i metaforyczne obrazy i grafiki przekazują w różnorodnej formie artystycznej odczucia, skojarzenia i przemyślenia autorów, związane z tematyką wystawy. Towarzyszą im wiersze Joanny Błońskiej i Leszka Długosza.

 

  

Lokalna inicjatywa

 

Po raz pierwszy wystawa pt. "Ofiarom katastrofy smoleńskiej" została zaprezentowana w 2015 roku w Galerii "Dom" Sokołowskiego Ośrodka Kultury w Sokołowie Podlaskim. Wówczas przedstawiono na niej czterdzieści sześć prac - malarstwo, grafikę, rzeźbę.

 

Organizatorzy podkreślają, że była to lokalna inicjatywa, która nie powstała z inspiracji jakichkolwiek partii czy ruchów społecznych. Rok później na wniosek Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyselekcjonowane prace zaprezentowano w galerii Kordegarda w Warszawie, a także w polskim parlamencie.

 

Inicjatorem zorganizowania wystawy w budynku europarlamentu był europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. - Pokazuje to, że przedsięwzięcia mające charakter lokalny mogą zawędrować aż do tej wielkiej Brukseli. Dzieła wykonane w różnych technikach są niezwykle przejmujące i pokazują ogromny ból i samych artystów, i jak sądzę dużej części Polaków, którzy do tej pory z tą tragedią nie są w stanie się uporać - powiedział Kuźmiuk.

 

Pokaz filmu "Smoleńsk"

 

Jak ocenił, dla wielu europarlamentarzystów katastrofa smoleńska "to sprawa bardzo odległa i w czasie i przestrzeni". - Ale myślę, że powoli tego rodzaju przedsięwzięcia budzą ich zainteresowanie. Mam nadzieję, że te krople będą drążyć także ich sumienie i będą pytać swoich przywódców, czy coś w tej sprawie wiedzą i czy mogą Polsce w tej sprawie trochę pomóc - dodał Kuźmiuk.

 

Otwierając wystawę szef delegacji PiS w europarlamencie Ryszard Legutko powiedział, że katastrofa smoleńska jest "ciągle przedmiotem badań, analiz naukowych, także analiz politycznych i prawnych", ale także "jest kwestią naszej pamięci". - Pamięć niestety ma to do siebie, że bywa ulotna. Dlatego naszym obowiązkiem jest ją podtrzymać. Nie ma lepszego na to sposobu, niż poprzez osobiste świadectwo, jak i sztukę - dodał.

 

- Sztuka to tego rodzaju medium, które zarówno oddaje prawdę o wydarzeniach, które miały miejsce, jak i stan ducha tych, którzy o tych wydarzeniach myślą i którym wydarzenia te zmieniły życie na zawsze - ocenił Legutko.

 

Po uroczystości otwarcia wystawy w PE odbył się pokaz filmu "Smoleńsk" w reżyserii Antoniego Krauzego.

 

PAP