Ludzkie odchody w Coca-Coli. Puszki z napojem nie trafiły do sklepów

Świat
Ludzkie odchody w Coca-Coli. Puszki z napojem nie trafiły do sklepów
Pixabay/byrev/Public Domain

Szokującego odkrycia dokonano w jednej z fabryk Coca-Coli w Irlandii Północnej. Amerykański koncern zapewnia, że był to jednorazowy incydent. Firma natychmiast wstrzymała produkcję i poinformowała policję w celu wyjaśnienia zdarzenia.

Według relacji świadków podczas nocnej zmiany w fabryce w Lisburn zatkała się maszyna na linii produkcyjnej, a pracownicy zauważyli, że w części oczekujących na napełnienie puszek znajduje się dziwna substancja. Jak się później okazało, były to ludzkie fekalia.

 

Czyszczenie zajęło 15 godzin

 

Puszki przyjechały do fabryki z Niemiec, a po nalaniu do nich napoju, miały zostać zamknięte.

 

Firma wstrzymała produkcję i zawiadomiła policję. W rozmowie z "Belfast Telegraph" jeden z pracowników przyznał, że czyszczenie maszyn w fabryce zajęło 15 godzin.

 

- Śledczy badają incydent w wytwórni, po otrzymaniu zgłoszenia o zanieczyszczeniu partii przeznaczonej do dalszej dystrybucji - powiedział rzecznik północnoirlandzkiej policji.

 

To pojedynczy incydent

 

Koncern zapewnił, że odkrycie w fabryce w Lisburn było jednorazowym incydentem i wszystkie puszki, w których mogły znaleźć się ludzkie odchody zostały zabezpieczone i nie trafią do sklepów.

 

"Traktujemy tę kwestię bardzo poważnie i przeprowadzamy dokładne śledztwo we współpracy z PSNI (Police Service of Northern Ireland - red.). Wykryliśmy problem niezwłocznie dzięki solidnym procedurom jakościowym, a produkt z dotkniętej produkcji został natychmiast zabrany i nie zostanie sprzedany. Jest to pojedynczy incydent i nie ma wpływu na produkty aktualnie znajdujące się w sprzedaży" - poinformował koncern w oficjalnym komunikacie.

  

thesun.co.uk, bbc.co.uk

zdr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze