Inspektorzy fundacji weszli na jedną z posesji w Poznaniu w poniedziałek razem z lekarzem weterynarii i policją.

 

Cztery dorosłe psy, które odebrali właścicielom, były wyłysiałe i prawdopodobnie nigdy nie leczone, bo nie miały książeczek zdrowia.

 

Dwa z nich były w tak ciężkim stanie, że od razu przewieziono do kliniki. Dwa pozostałe trafiły do szpitala przy schronisku.

 

Fot. Facebook.com/Fundacja MONDO CANE


Inspektorzy zauważyli, że suki wielokrotnie rodziły. Na pytanie, co się stało ze szczeniętami, właściciele odpowiedzieli, że "zostały zutylizowane".

 

Zabiła "cztery, może pięć razy"


Jak podkreślili członkowie fundacji, kobieta nie sprawdzała, czy topione a później zasypane psy już nie żyją. Zostawiała je w ziemi, nie interesowała się ich dalszym losem.

 

Na pytanie inspektorów, ile razy zabiła psy, powiedziała, że "cztery, może pięć razy". Tuż obok wskazała miejsce, w którym zakopuje psie odchody.

 

- Kobieta nie miała żadnego problemu z tym, co zrobiła. Powiedziała, że po prostu pozbywała się problemu - powiedział polsatnews.pl mł. asp. Maciej Święcichowski z poznańskiej policji.

 

Fot. Facebook.com/Fundacja MONDO CANE


Fundacja Mondo Cane złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

 

Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi właścicielom psów do trzech lat więzienia.

 

 

polsatnews.pl