"Naszą deptaną wolność odbierzemy". Obywatele RP apelują o udział w manifestacji 10 kwietnia

Polska
"Naszą deptaną wolność odbierzemy". Obywatele RP apelują o udział w manifestacji 10 kwietnia
Polsat News
Obywatele RP podczas jednej z miesięcznic smoleńskich.

"Odbierzmy PiS narzędzie haniebnej propagandy, sprzeciwmy się fałszowaniu rzeczywistości, budowaniu narodowo-katolickiego fundamentalizmu, tworzeniu niebezpiecznej sekty fanatycznych wyznawców i ponad wszystko - sprzeciwmy się odzieraniu z ludzkiej godności tych, których prezes PiS wskazuje fanatykom jako wrogów ojczyzny" - napisali Obywatele RP w zaproszeniu na manifestację 10 kwietnia.

"Obywatele RP zapraszają wszystkich ludzi dobrej woli do udziału w obchodach 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej w poniedziałek, 10 kwietnia 2017 roku" - napisali na stronie grupy.


"Bądźmy tego dnia obecni i widoczni. Pokażmy własną pamięć, własne przekonania, własne wartości i determinację w ich obronie przed pochodem fanatycznego, totalitarnego szaleństwa jawnych wrogów demokracji" - zaapelowali.


Manifestacja Obywateli RP zacznie się w poniedziałek o godz. 18 z pl. Piłsudskiego w Warszawie, skąd wyruszy w trzech "legalnych" pochodach w kierunku miejsc, w których będą odbywać się państwowe obchody rocznicy, "by wziąć w nich udział, jako obywatele tego państwa, które wciąż jeszcze pozostaje również naszym".

 


Symbolem biały kwiat


Jak zaznaczyli organizatorzy manifestacji,  symbolem wartości prezentowanych przez biorących udział w manifestacji będzie biały kwiat. Poprosili, aby przynieść "białe transparenty, białe szarfy i białe elementy ubioru".


"Nasze hasła będą dotyczyły wartości praw człowieka, ludzkiej godności, godności żałoby oraz prawdy o tych, którzy zginęli 7 lat temu pod Smoleńskiem" - oświadczyli.


"Na każde naruszenie zasad zareagujemy sprzeciwem"

 

"Bądźmy tam w milczeniu i powadze" - napisali organizatorzy. "Powstrzymajmy się od innych działań, jeśli służby państwa nie zechcą nas izolować, oddzielać od innych obywateli, a smoleńscy mówcy powstrzymają się tym razem od zniewag i nienawiści" - dodali.


Zaznaczyli jednak, że "na każde naruszenie tych elementarnych zasad będziemy reagować stanowczym sprzeciwem - niech to będą godne akty biernego oporu".

 

Obywatele RP zwrócili uwagę, że "nasze wartości nie tylko pokażemy - zrealizujemy je tego dnia, a naszą deptaną wolność odbierzemy".  "To się da zrobić tu i teraz – dowiedliśmy tego w naszych protestach wielokrotnie" - przypomnieli.


"Stajemy szkaradnemu smoleńskiemu szaleństwu naprzeciw"


Jak napisali, "od ponad roku stajemy szkaradnemu smoleńskiemu szaleństwu naprzeciw", a "nasz protest był milczący".

 

"Jego bardzo istotnym elementem było demonstracyjne poszanowanie konstytucyjnych praw naszych przeciwników: ich wolności słowa, prawa do demonstracji i do kultu w miejscach publicznych. Przez wiele miesięcy staliśmy milcząc i w żaden sposób nie reagując na obelgi, seanse bezprzykładnej nienawiści, akty agresji i bezprawia wymierzone w nas, naszą godność i nasze prawa" - wyjaśnili organizatorzy manifestacji.


"Dopóki nie zostaną spełnione żądania, będziemy blokować obchody smoleńskie"


Przypomnieli, że "wobec systematycznego, nierzadko brutalnego łamania naszych praw, a także w sprzeciwie wobec ekstremalnych aktów deptania ludzkiej godności w trakcie ekshumacji ciał ofiar katastrofy, prowadzonych bez żadnego powodu i celu innego niż tylko upokorzenie protestujących rodzin, postanowiliśmy w grudniu 2016 roku zażądać: poszanowania naszego prawa do demonstrowania sprzeciwu oko w oko z przedstawicielami władzy, natychmiastowego odstąpienia od haniebnego, obrażającego ludzką godność procederu ekshumacji".


Zaznaczyli, że "naszym żądaniom towarzyszy warunek: dopóki nie zostaną spełnione, pisowskie obchody smoleńskie będziemy blokować, stosując wszystkie możliwe formy biernego oporu i obywatelskiego nieposłuszeństwa”.

 

"Prawna ścieżka dla dyktatury została już całkowicie otwarta"

 

"Kiedy się broni praw obywatelskich, pierwszym zadaniem obywatela jest stanąć właśnie tam, gdzie mu tego przed chwilą zakazano, a nie tam, gdzie mu się na to jeszcze pozwala. Praw obywatelskich nie da się dostać od łaskawego władcy. Trzeba je sobie wziąć: wtedy - i tylko wtedy - okazują się trwałą zdobyczą demokracji" - podkreślili Obywatele RP.

 

Według nich, "ustrojowe instytucje polskiego państwa prawa przestały istnieć pod rządami PiS". "Nie istnieje Trybunał Konstytucyjny; parlament zamieniono w maszynkę do przerabiania rojeń Jarosława Kaczyńskiego w prawo; prokuratura znajduje się w rękach partyjnych aparatczyków, podobnie jak inne służby państwa, a jej los za chwilę mają podzielić polskie sądy; po kolei znoszone są wszystkie prawa obywatelskie - prawna ścieżka dla dyktatury została już całkowicie otwarta" - napisali.

 

Los konstytucji w rękach obywateli


Jak przekonują, "parlamentarna opozycja ani żadne instytucje państwa nie obronią już zasad polskiej konstytucji. Jej los jest w rękach obywateli i zależy od ich determinacji".

 

"Mamy dzisiaj wiele powodów do protestu. Ale to smoleńskie szaleństwo stanowi samo centrum i źródło polskich problemów. To nie jest folklor nieprzytomnych wyznawców spiskowych teorii i fanatyków prymitywnie pojmowanej religii. To źródło groźnego, totalitarnego żywiołu, wrogiego demokracji i godzącego w jej podstawowe wartości" - podkreślili.

 

polsatnews.pl

prz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze