Auto z pijanymi dorosłymi i dzieckiem, które było pod ich opieką, wypadło z drogi w Kotli niedaleko Głogowa (woj. dolnośląskie). Opel vectra uderzył w zaparkowaną na poboczu tigrę. Oba samochody zostały poważnie uszkodzone.

 

Od razu po kolizji na ulicę wybiegł właściciel tigry.

 

Wykorzystała awanturę i uciekła

 

Moment jego kłótni z 39-letnim kierowcą vectry wykorzystała 26-letnia matka pięciolatka.

 

- Kobieta wykorzystała to, że kierujący vectrą szarpał się z właścicielem tigry i oddaliła się - poinformował polsatnews.pl podinspektor Bogdan Kaleta, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Głogowie.

 

Wsiadła do uszkodzonej vectry i odjechała z miejsca zdarzenia.

 

Zobaczyli uszkodzenia i zareagowali

 

- W pobliżu znajdował się radiowóz, którego nie wezwano jeszcze do tego zdarzenia. Jednak, gdy policjanci zobaczyli uszkodzone auto, uznali, że są podstawy do jego zatrzymania. Okazało się, że wioząca dziecko kierująca jest nietrzeźwa - poinformował podinspektor Kaleta. U kobiety stwierdzono prawie 2 promile alkoholu.

 

Policjanci natychmiast zawiadomili pogotowie ratunkowe.

 

Dziecko zostało przewiezione do szpitala z ogólnymi potłuczeniami, gdzie zostało na obserwacji.

 

Kierujący vectrą 39-letni mężczyzna także był pijany. Po badaniu okazało się, że miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

 

Mężczyzna i jego konkubina zatrzymani

 

Obydwoje - mężczyzna i kobieta - zostali zatrzymani do wytrzeźwienia. Usłyszeli już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wobec obydwojga został zastosowany dozór policyjny - obydwoje muszą się meldować w komisariacie jeden raz w tygodniu.

 

Dodatkowo o sprawie został poinformowany Sąd Rodzinny w Głogowie. Nie wiadomo jeszcze, czy policja zdecyduje się rozszerzyć zarzuty o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

 

Do zdarzenia doszło w piątek 25 marca.

 

polsatnews.pl