Jesienią cofnięcie wskazówek zegara, czyli przejście z czasu letniego na zimowy, dla nocnej zmiany pracowników oznacza dodatkową przepracowaną godzinę. Zgodnie z przepisami godzina ta jest nie tylko płatna, ale i wymaga od pracodawcy udzielenia pracownikowi rekompensaty za czas przekraczający normy pracy.


Natomiast z drugiej strony - po przesunięciu wskazówek zegarków "do przodu" nie ma podstaw do tego, aby za tę jedną nieprzepracowaną godzinę pracownikom nie wypłacić wynagrodzenia. 

 

"Przychodząc w niedzielę do pracy byli oni gotowi do wykonywania pracy, a nie pracowali wyłącznie z powodu przepisów prawa, zatem z przyczyn od siebie niezależnych" - wynika z analizy firmy doradczej Tax Care.


Nie można nie zapłacić za nieprzepracowaną godzinę


Według ekspertów jeśli pracownika obowiązuje stawka godzinowa, powinien otrzymać wynagrodzenie za taką liczbę godzin, jaką powinien przepracować zgodnie z obowiązującym go wymiarem pracy.


"Jeśli jego nocna zmiana w dniu 26 marca wynosiła zgodnie z obowiązującym go wymiarem czasu pracy 8 godzin, przyjmuje się, że za przepracowanych 7 godzin tej nocy w związku ze zmianą czasu powinien otrzymać takie same wynagrodzenie, jak gdyby przepracował 8 godzin" - napisano w analizie.

 

polsatnews.pl