- Są więc takie ekspertyzy, oczywiście nie ma żadnym politycznych decyzji, żeby z tych ekspertyz skorzystać, ale one funkcjonują – powiedział Waszczykowski w poniedziałek podczas konferencji prasowej po spotkaniu z szefem dyplomacji Nigerii.


Jak podkreślił, "naukowcy przekonują nas, że ten wybór był niewłaściwy".


"Formalnie głosowanie się nie odbyło"


- Rzeczywiście, jak się spojrzy na decyzję Rady (Europejskiej - red.), to takie formalne głosowanie się nie odbyło, bo prezydencja maltańska nie zgłosiła kandydata polskiego, który był formalnie zgłoszony i zastosowała odmienną procedurę, a dopuściła innego kandydata, który nie został dopuszczony poprzez konsens, a próbowano zastosować większościowe głosowanie - argumentował Waszczykowski.


Według niego, "takiego głosowania też nie było, bo zapytano, kto jest przeciw i zgłosiła się premier Beata Szydło i dalszych pytań i procedury głosowania nie zastosowano". - Stąd tłumaczenie przez opozycję, że Polska została przegłosowana 27:1 jest niewłaściwe - dodał.


"Kwestia Tuska drugo-, czy trzeciorzędna"


Jak tłumaczył szef polskiego MSZ, "do tego się odnosiłem, że mamy zastrzeżenia do tej procedury". 

 

- Są wypowiedzi naukowców, znawców prawa europejskiego, którzy twierdzą, że można by to zakwestionować - podkreślił.


Zdaniem Waszczykowskiego, "kwestia Tuska jest z punktu widzenia politycznego kwestią drugo-, czy trzeciorzędną".

 

polsatnews.pl