"Okrutna rzeź wielorybów". Miliony osób podpisały petycję do rządu Norwegii

Świat
"Okrutna rzeź wielorybów". Miliony osób podpisały petycję do rządu Norwegii
Pixabay/skeeze

Polowanie - mówią zwolennicy, rzeź - twierdzą przeciwnicy. 1 kwietnia rozpocznie się doroczny połów wielorybów w Norwegii. Jest to jeden z trzech krajów na świecie, który ignoruje zakaz Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej z 1986 r. wielorybnictwa w celach zarobkowych. Pod petycją do rządu Norwegii i Komisji Europejskiej, by zakazać rzezi wielorybów, podpisało się już ponad 1,7 mln osób.

W styczniu minister rybołówstwa Per Sandberg potwierdził decyzję rządu norweskiego o zwiększeniu limitu polowania na wieloryby o prawie 119 sztuk w porównaniu z zeszłym rokiem. Oznacza to, że w nadchodzącym sezonie wielorybniczym, który zaczyna się w kwietniu i kończy się w sierpniu/wrześniu, zginie 999 ssaków.


W 1986 roku Międzynarodowa Komisja Wielorybnicza (IWC) zakazała wielorybnictwa w celach zarobkowych. Podporządkowała się większość państw. Jednak Norwegia, pomimo międzynarodowego moratorium, wznowiła komercyjne połowy wielorybów w 1993 roku.

 

"Nie zagraża gatunkowi"


Norwegowie argumentują, że zabijanie tych ssaków jest konieczne, by zapobiec nadmiernemu namnożeniu się, co mogłoby spowodować znaczne zmniejszenie populacji ryb w morzach. Jak twierdzi norweski rząd, roczny limit na połowy wielorybów nie zagraża temu gatunkowi. Oprócz Norwegii, także Japonia i Islandia nie przestrzegają moratorium.


Norwegia i Islandia podczas odbywającego się w październiku 2016 r. corocznego spotkania Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej oficjalnie wniosły zastrzeżenia do pomysłu ponad 30-letniego zakazu połowów w celach zarobkowych. Japonia wezwała wprost do bojkotu proponowanych przepisów.

 

Norwegia światowym liderem w zabijaniu wielorybów


Od roku 2014, kiedy to Japonia położyła kres komercyjnemu polowaniu na wieloryby, Norwegia stała się światowym liderem w tej dziedzinie i zabija więcej wielorybów, niż Japonia i Islandia razem wzięte.


Propozycja utworzenia bezpiecznej strefy dla wielorybów na południowym Atlantyku została przedstawiona przez Argentynę, Brazylię, Gabon, Republikę Południowej Afryki i Urugwaj. Projekt jest wspierany przez Unię Europejską (UE) i inne państwa.


- Tym państwom nigdy nie udało się jeszcze wywrzeć nacisku na kraje popierające połów wielorybów, przez lata potrafiliśmy je blokować - stwierdził szef delegacji islandzkiej Jóhann Gudmundsson na IWC, dodając, że nie jest prawdopodobne, aby jakiekolwiek zmiany miały mieć miejsce w tej kwestii w tym roku.

 

"Okrutna rzeź setek wielorybów" - petycja


"Za kilka dni w Norwegii rozpocznie się tradycyjny, coroczny rytuał - okrutna rzeź setek wielorybów. Ale mamy plan, jak przekonać Norwegię, by nie szła tą drogą" - czytamy w serwisie, w którym można złożyć podpis pod petycją do władz Norwegii, by zaprzestano połowów wielorybów.


"Jeśli nagłośnimy tę sprawę, możemy przekonać kraje Europy, by nie wpuszczały norweskich statków wielorybniczych do swoich portów" - apelują autorzy petycji.


W poniedziałek podpisało się pod nią już ponad 1,7 mln osób.

 

W filmie dokumentalnym o połowie wielorybów, który pokazała w marcu publiczna norweska stacja telewizyjna NRK, ujawniono, iż 90 proc. tych ssakow, które padają ofiarą połowów to samice, w także te w ciąży. 

 

 

nportal.no, icelandnews.is, polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze