Według posła Jana Mosińskiego, pochodząca z lipca 2003 r. i obowiązująca jeszcze ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych stała się narzędziem wyzysku pracownika.

 

- Nie podejmowanie żadnych działań przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL upoważnia do postawienia tezy, że opieka nad pracownikami tymczasowymi była opieką teoretyczną, tak samo, jak teoretyczne było za ich czasów państwo polskie - powiedział poseł na konferencji prasowej w Kaliszu.

 

Prawa dla ciężarnych


Mosiński, jako przewodniczący podkomisji stałej do spraw rynku pracy i członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, koordynuje  prace związane ze zmianą ustawy o zatrudnieniu pracowników tymczasowych. Poinformował, że nowe zapisy szczególną ochroną obejmą kobiety ciężarne, a wprowadzenie surowych kar wyegzekwuje przestrzeganie prawa przez pracodawców.

 

- W rezultacie wprowadzonej zmiany kobieta w ciąży wykonująca pracę tymczasową, której umowa uległaby rozwiązaniu po upływie 2-go miesiąca ciąży, będzie miała, z mocy prawa, przedłużoną umowę do dnia porodu. To oznacza także, że część kobiet nabędzie prawo do zasiłku macierzyńskiego, którego nie miałyby, gdyby w dniu porodu nie były zatrudnione - powiedział Mosiński.

 

Dodał, że obecnie pracownik tymczasowy jest tak „obsługiwany” przez agencje, aby nigdy nie nabył prawa do zatrudnienia stałego.

 

Kary dla agencji


Nowa ustawa wprowadza karę grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł za naruszenie limitów czasowych pracy tymczasowej. - Czyli pracownik na umowie tymczasowej nie będzie mógł pracować dłużej niż 36 miesięcy - wyjaśnił poseł.

 

Na agencje tymczasowego zatrudnienia będą nakładane też kary od 3 tys. do 100 tys. zł za nielegalne świadczenie usług w postaci zatrudniania oraz za naruszanie prawa wobec osób zatrudnionych tymczasowo.

 

Dodatkowo, po zmianach, agencja będzie musiała posiadać lokal. - Do tej pory było tak, że agencja rejestrowała swoją działalność mając wirtualna siedzibę - powiedział Mosiński.

 

Pracodawca, do którego agencja kieruje pracowników tymczasowych, będzie też musiał prowadzić ewidencję osób wykonujących u niego pracę tymczasową na podstawie umów o pracę oraz na podstawie umów prawa cywilnego. - To rozwiązanie ma ułatwić kontrole Państwowej Inspekcji Pracy - powiedział poseł.

 

"Ciche przyzwolenie dla pseudopracodawców"


Zdaniem Mosińskiego, bezczynność polityków PO i PSL w sprawie sytuacji pracowników tymczasowych była „cichym przyzwoleniem dla różnej maści pseudopracodawców i zwykłych wyzyskiwaczy pracowników tymczasowych”.

 

Przypomniał, że Państwowa Inspekcja Pracy i NSZZ „Solidarność” za czasów poprzedniego rządu zgłaszały postulaty dotyczące pilnego wprowadzenia zmian w ustawie. - Ale ówczesna większość parlamentarna PO i PSL przepuszczała tego rodzaju inicjatywy przez polityczną niszczarkę - podsumował poseł PiS.

 

Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest ponad 6,5 tysięcy agencji zatrudnienia, które zatrudniających ponad 800 tys. pracowników do prac tymczasowych.

 

Nowelizacja ustawy o zatrudnieniu pracowników tymczasowych zacznie obowiązywać 1 czerwca 2017 roku.

 

PAP