Sejm uchwalił nowelizację uchwalił 9 marca, a tydzień później bez poprawek przyjął ją Senat. 24 marca ustawę podpisał prezydent Andrzej Duda.

 

Jeden z krytykowanych przez WZZ  "Sierpień'80" jej zapisów głosi, że "urlop górniczy (...) przysługuje pracownikowi zatrudnionemu pod ziemią w kopalni, zakładzie górniczym lub jego oznaczonej części, któremu ze względu na wiek, łączny staż pracy, w tym staż pracy w okresie pełnienia z wyboru funkcji związkowej w organizacji związkowej, reprezentatywnej w rozumieniu ustawy o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego (...) brakuje nie więcej niż cztery lata do nabycia prawa do emerytury -w wymiarze do 4 lat".

 

"Siedzieli za biurkami przy kawie"

 

Zdaniem związkowców Sierpnia"80 to "skandal, żenada i kompromitacja". Jak podkreślają "do tej pory urlopy górnicze przysługiwały tylko pracownikom dołu kopalń. Można na nie przejść po 21 latach pracy dołowej".

 

"Teraz także funkcyjni związkowcy górniczej Solidarności, którzy siedzieli za biurkami przy kawie otrzymają te uprawnienia. Czy nie są to niesprawiedliwe względem górników przywileje?" - pyta reprezentujący Komisję Krajową Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ "Sierpień 80" w stanowisku skierowanym do górniczej "Solidarności".

 

Podkreśla, że "związkowcy na etatach będą mogli korzystać z uprawnień takich samych, jakie przysługują górnikom, którzy przez lata tyrają na dole kopalni".

 

"Kupują" poparcie związkowców 

 

Na zapis dot. stażu pracy związkowej w uprawnieniu do urlopu górniczego wskazywała tez opozycja. W trakcie sejmowej dyskusji nad nowelizacją ustawy posłanka PO Jolanta Hibner pytała, dlaczego PiS chce "kupić" poparcie związkowców górniczych podczas restrukturyzacji kopalń.

 

Minister energii Krzysztof Tchórzewski tłumaczył, że "nie można mówić o kupnie, bo z ustawą wychodzimy na finiszu całego procesu restrukturyzacyjnego".

 

"To biznesmenów z Solidarności nie obchodzi"

 

WZZ "Sierpień 80" łączy nowe przywileje z podpisaniem przez NSZZ "S" zgody na połączenie Katowickiego Holdingu Węglowego z Polską Grupą Górniczą.

 

- Dziwnym trafem projekt nowelizacji ustawy górniczej pojawił się bezpośrednio zaraz po podpisaniu przez "Solidarność" zgody na połączenie Katowickiego Holdingu Węglowego z Polską Grupą Górniczą i po tym jak "Solidarność" odstąpiła od jakichkolwiek protestów w sprawie likwidacji kopalni "Krupiński" - napisał Ziętek.

 

Według niego, przed podpisaniem przez górników zgody na połączenie KHW i PGG była szansa na negocjacje w sprawie przesunięcia daty likwidacji kopalni "Śląsk" i "Wieczorek".

 

"Ale co to biznesmenów z Solidarności” w KHW obchodzi?! Skończyły się ich biznesy w Holdingu, więc większość z nich w związku z podpisaniem przez Prezydenta nowelizacji ustawy po prostu ucieknie na urlop górniczy. Tacy to obrońcy górnictwa" - stwierdził.

 

"Za jaką cenę te przywileje"

 

Szef "Sierpnia 80", zastanawia się też, "za jaką cenę funkcjonariusze „Solidarności” dostali ten przywilej?".

 

"Bronią się, że oni tego nie chcieli, a samo przechodzenie związkowców na urlopy górnicze nie oznacza, że będą mogli mieć zaliczony staż związkowy do emerytury górniczej. Tak, to akurat prawda. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by za jakiś czas minister energii znów kupił sobie ich litość, jakąś decyzję lub podpis, a Sejm po cichu przyjął kolejną nowelizację, tym razem w przepisach emerytalnych, gdzie zaliczy się okres związkowy do emerytury górniczej" - napisał Ziętek.

 

"Solidarność": nie ma mowy o przywilejach

 

Przewodniczący "Sierpnia 80" odniósł się do stanowiska Krajowej Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" z 22 marca. "S" zwraca w nim uwagę, że nowe przepisy nie zmieniają zasad naliczania stażu pracy górniczej, nie przyznają działaczom związkowym żadnych dodatkowych uprawnień, również jeśli chodzi o korzystanie z urlopów górniczych czyli świadczeń osłonowych dla górników odchodzących z pracy.

 

"Zgodnie z przyjętym projektem, pracownikom oddelegowanym do pracy w związku zawodowym okres ten zostałby zaliczony do ogólnego stażu pracy. Nie będzie to jednak miało wpływu na staż pracy górniczej, który ma kluczowe znaczenie przy wyliczaniu wieku uprawniającego do odejścia na emeryturę, bądź urlop górniczy. Tym samym zmiany mają charakter iluzoryczny, bo okres oddelegowania do pracy w związku zawodowym już teraz jest okresem składkowym i wlicza się do ogólnego stażu pracy pracownika oddelegowanego" - napisano w stanowisku.

 

"S" podkreśliła też, że projekt zmian w ustawie był inicjatywą poselską i nie był konsultowany ze stroną społeczną.

 

polsatnews.pl, dziennikzachodni.pl