Uroczystości pogrzebowe Wojciecha Młynarskiego. "Pokazywał, że można iść swoją drogą z podniesionym czołem"

Polska
Uroczystości pogrzebowe Wojciecha Młynarskiego. "Pokazywał, że można iść swoją drogą z podniesionym czołem"
PAP/Jacek Turczyk

Wojciech Młynarski pisał, że "człowiek tyle jest warty, ile pozna i zrozumie, aby iść przez życie własną drogą" - przypomniał ks. Kazimierz Sowa podczas uroczystości pogrzebowych artysty w kościele pw. św. Karola Boromeusza w Warszawie.

- Był mistrzem humoru, ironii... Jak to napisał w polskim tekście do wielkiego przeboju amerykańskiego "My way": "człowiek tyle jest warty, ile pozna i zrozumie, aby iść przez życie własną drogą"... Towarzyszył tym polskim drogom, po których myśmy kroczyli, i pokazywał, że można iść swoją drogą z podniesionym czołem, z uśmiechem, z radością - powiedział ks. Sowa.

 

"Wielki artysta"

 

- Ta liczna dzisiaj nasza obecność, ta modlitwa, która tutaj wybrzmiała, jest znakiem nie tylko pamięci i wdzięczności, ale znakiem ogromnego naszego uznania dla Wojciecha Młynarskiego jako człowieka, jako artysty, jako wspaniałego i wielkiego Polaka - dodał duchowny.

 

W kościele pw. św. Karola Boromeusza w Warszawie odbyły się w piątek po południu uroczystości pogrzebowe Wojciecha Młynarskiego - poety, autora i wykonawcy piosenek, artysty kabaretowego. Na uroczystość - poza najbliższymi krewnymi zmarłego artysty - przybyli również m.in. b. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką Anną, aktorki Maja Komorowska, Ewa Wiśniewska, Hanna Śleszyńska, Zofia Merle, aktor Daniel Olbrychski, satyryk Jacek Fedorowicz, reżyser i aktor Andrzej Strzelecki, kompozytor Jerzy Derfel. Wojciecha Młynarskiego żegnają również sympatycy jego twórczości, wielu mieszkańcy Warszawy.

 

List od prezydenta Dudy

 

"W dniu ostatniego pożegnania Pana Wojciecha Młynarskiego proszę Państwa o przyjęcie najszczerszych, z głębi serca płynących wyrazów współczucia" - napisał w piątek w liście do rodziny i najbliższych Wojciecha Młynarskiego prezydent Andrzej Duda.

 

"Bolesna strata, którą Państwo opłakują, jest także wielką stratą dla naszej kultury narodowej. Spod pióra jednego z najznakomitszych mistrzów słowa, jakim był Zmarły, nie wyjdą już nowe utwory. Jednak są i pozostaną z nami te, które przez dziesięciolecia poznała i pokochała cała Polska: inspirujące, skrzące się inteligentnym humorem lub liryczne i refleksyjne, urzekające pięknem frazy, błyskotliwymi metaforami, oryginalnością spojrzenia - prawdziwe perły poezji, piosenki literackiej i sztuki translatorskiej" - podkreślił.

 

"W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, w imieniu rodaków oraz własnym składam na Państwa ręce wyrazy serdecznej pamięci o Zmarłym i Jego wyjątkowej twórczości. Wyrażam nadzieję, że w tych trudnych chwilach odnajdą Państwo pocieszenie w najszczęśliwszych wspomnieniach o Nim" - dodał Andrzej Duda.

 

Poeta, satyryk, wykonawca piosenek

 

Wojciech Młynarski był poetą, satyrykiem, artystą kabaretowym, autorem i wykonawcą piosenek, a także librecistą, scenarzystą i reżyserem teatralnym. Był autorem ponad 2 tys. tekstów: piosenek lirycznych, ballad, "obrazków obyczajowych", piosenek "szlagwortowych" i songów politycznych.

 

W pamięci wiernej od półwiecza publiczności zostały takie utwory, jak m.in. "Prześliczna wiolonczelistka", "Jesteśmy na wczasach", "Niedziela na Głównym", "Z kim ci tak będzie źle jak ze mną", "Jeszcze w zielone gramy", "Polska miłość". Wiele ich tytułów, czy fraz z nich wyjętych, weszło na trwałe do potocznego języka polskiego w charakterze porzekadeł czy przysłów - np. "róbmy swoje", "przyjdzie walec", "w Polskę idziemy", "po co babcię denerwować?".

 

Jego utwory na stałe weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. Młynarski, podobnie jak Jacques Brel, był najlepszym interpretatorem własnych utworów.

 

Urodził się 26 marca 1941 r. w Warszawie. W 1963 r. jako absolwent polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, po obronie pracy magisterskiej "O dramaturgii Witkacego" postanowił zostać zawodowym aktorem i piosenkarzem. Debiutował na początku lat 60. na scenie kabaretowej i teatralnej klubu studenckiego Hybrydy. Kilkakrotnie wtedy wygrał Giełdę Piosenki w Polskim Radiu. Otrzymał także wiele nagród na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, w tym w 1965 r. za m.in. "Światowe życie".

 

Prócz tego Młynarski także tłumaczył - m.in. Jacquesa Brela i Georgesa Brassensa, piosenki z musicali "Kabaret", "Chicago" czy "Jesus Christ Superstar". Jego teksty wykonywali Skaldowie ("Prześliczna wiolonczelistka"), Hanna Banaszak ("Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia") oraz zespół Raz, Dwa, Trzy (album "Młynarski") i inni artyści.

 

Wojciech Młynarski zmarł 15 marca, po długiej chorobie.

 

Urna z prochami artysty została złożona w Alei Zasłużonych na warszawskich Starych Powązkach.

 

PAP

 

mta/dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze