"Nadmiar prac zadawanych uczniom do domu narusza ich prawa" - Rzecznik Praw Dziecka pisze do MEN

Polska
"Nadmiar prac zadawanych uczniom do domu narusza ich prawa" - Rzecznik Praw Dziecka pisze do MEN
Pixabay.com

Zbyt wiele prac domowych zadawanych dzieciom przez nauczycieli do domu narusza ich prawo do wypoczynku i zabawy - twierdzi Rzecznik Praw Dziecka. Stanowi także ingerencję szkoły w życie prywatne rodzin, bo pośrednio wpływa na ich rozkład dnia - dodał w piśmie kierowanym do MEN.

RPD Marek Michalak twierdzi, że do jego biura zgłaszają się dzieci i ich rodzice ze skargami na nadmiar zadawanych prac domowych.

 

"Uczniowie są przemęczeni, zniechęceni do zajęć szkolnych, nie mają możliwości odpoczynku oraz szans na realizowanie i rozwijanie pasji. Nauczyciel zadający obszerną pracę domową zwykle nie wie o pracach zadawanych z innych przedmiotów, czego efektem jest wielogodzinne spędzanie czasu przeznaczonego na odpoczynek, na nauce - nawet do późnych godzin wieczornych" - uważa rzecznik.

 

Za i przeciw pracom domowym


Powołuje się na badania nad efektywnością nauczania w klasach IV-VI przeprowadzone w 2015 r. przez Instytut Badań Edukacyjnych, gdzie przedstawiono argumenty zarówno za pracami domowymi, jak i przeciw.

 

Utrwalenie wiedzy, lepsze przyswojenie materiału, samodyscyplina, organizacja czasu pracy - to argumenty zwolenników prac domowych; zmęczenie, utrata zainteresowania nauką i mało czasu wolnego - wskazują ich przeciwnicy.

 

Autorzy badania podnoszą również, że zadawanie prac domowych może być źródłem konfliktów w rodzinie, bo rodzice często ingerują w odrabianie zadań domowych.

 

Pół godziny na j. polski, pół godziny na matematykę


Tymczasem - jak podaje rzecznik - z badań wynika, iż zdecydowana większość nauczycieli języka polskiego i matematyki nie wyobraża sobie efektywnego nauczania bez zadawania prac domowych uczniom. Zarówno według deklaracji nauczycieli, jak i uczniów klas VI (przebadanych przez Instytut Badań Edukacyjnych), przeciętny czas przeznaczany na wykonanie pracy domowej wynosi pół godziny z polskiego i tyle samo z matematyki.

 

Oznacza to, że tylko na zadania z tych dwóch przedmiotów uczeń w ciągu tygodnia musi poświęcić około 4-5 godzin.

 

"Wymaga głębokiej zmiany w świadomości pedagogów"


Jak pisze Michalak, nauczyciele nie mają świadomości niekorzystnych aspektów prac domowych oraz małej skuteczności tej metody pracy.

 

"Przeświadczenie o potrzebie zadawania prac domowych jest silnie ugruntowane w przekonaniach nauczycieli oraz w tradycji polskiego systemu edukacji. Problem odstąpienia od nadmiernego obciążania uczniów pracami domowymi wymaga więc głębokiej zmiany w świadomości pedagogów, połączonej z wysiłkami na rzecz tworzenia otoczenia szkolnego sprzyjającego dziecku i jego potrzebom" - uważa.

 

Prawo do wypoczynku i czasu wolnego


Według RPD dopuszczanie do nadmiernego obciążania dzieci pracami domowymi narusza przepis art. 31 Konwencji o prawach dziecka, zgodnie z którym Polska uznaje prawo dziecka do wypoczynku i czasu wolnego oraz stanowi nieuzasadnioną ingerencję szkoły w życie prywatne rodzin - poprzez pośredni wpływ na rozkład dnia w domu i utrudnienia w podejmowaniu swobodnych decyzji co do dysponowania wspólnym wolnym czasem dzieci i rodziców.

 

Rzecznik zwrócił się więc do minister edukacji o analizę przedstawionego problemu oraz rozważenie możliwości włączenia przedmiotowego zagadnienia do Planu Nadzoru Pedagogicznego Ministra Edukacji Narodowej na kolejny rok szkolny. Resort ma miesiąc na udzielenie rzecznikowi odpowiedzi.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze