- Kiedy prezes Kaczyński mówi: »chcemy być w UE«, stawia przecinek i dodaje: »ale ma to być Unia taka, jaką ja sobie wyobrażam«. Jeśli ta Unia dzisiaj wymaga dogadywania 28 partnerów, to prezes Kaczyński wyobraża sobie Europę w ten sposób, że jego dyktat będzie wstrząsał stolicami europejskimi i że wszyscy dostosują się do jego stanowiska - przekonywał Grabiec.

 

Jego zdaniem, Jarosław Kaczyński "próbował to udowodnić na szczycie w Brukseli, wysyłając tam panią premier z misją straceńczą, z misją kamikadze", a także "w takim PR-owskim zabiegu, jakim był wyjazd do Londynu, który miał postraszyć Europę, że Polska może wzmocnić jeszcze tendencje brexitowe w Europie, i wywierać w ten sposób presję na pozostałe państwa UE".

 

"Nie jesteśmy grzecznym chłopcem, którego klepie się po plecach"

 

- To są już ordynarne, paskudne kłamstwa, które mają manipulować polskim społeczeństwem. Nigdy Prawo i Sprawiedliwość nie chciało, nie zapowiadało, nie dyskutowało wyprowadzenia Polski z UE - sprzeciwiła się Gosiewska.

 

Podkreśliła, że "to, że PiS chce, by w Unii Europejskiej szanowano kraje wszystkie członkowskie, również i Polskę, to chyba nie jest coś, co ma wyprowadzić Polskę z UE".

 

- Domagamy się pewnych zmian w UE - powiedziała Gosiewska. - Nie jesteśmy grzecznym chłopcem, którego klepie się po plecach, dla zdobycia stanowiska, a tak naprawdę to robiliście, państwo, przez lata. Byliście grzeczni, godziliście się na wszystko, nie negocjowaliście niczego, nie protestowaliście, ponieważ zależało wam na jednym: na stanowisku dla Donalda Tuska - przekonywała.

 

- Nam zależy na tym, by to właśnie nasza Polska, nasz kraj, nasza ojczyzna była traktowana partnersko - dodała Gosiewska.

 

Deklaracja Rzymska

 

- Europę stać na więcej, ale to dokument możliwy do przyjęcia przez wszystkie państwa w obecnej sytuacji politycznej - powiedziała o Deklaracji Rzymskiej premier Beata Szydło. Deklaracja Rzymska ma wyznaczyć kierunek UE na najbliższą dekadę.

 

Deklaracja Rzymska ma zostać podpisana w sobotę w sali Horacjuszy i Kuracjuszy w pałacu na Kapitolu. Miejsce wybrano nieprzypadkowo, 60 lat temu podpisano tam Traktaty Rzymskie, które dały początek europejskiej integracji.

 

- Na ostatnim szczycie w Brukseli bardzo jasno - wtedy kiedy dyskutowaliśmy o kształcie tej deklaracji, kiedy była dyskusja na temat tego, jak ten dokument powinien wyglądać, co w nim powinno być zawarte - ja bardzo jasno postawiłam warunki Polski - podkreśliła szefowa rządu. 

 

- Jedność i niepodzielność Europy, ten zapis znalazł się w Deklaracji i to jest sukces polskiej dyplomacji, ponieważ stawialiśmy ten warunek bardzo mocno - zaznaczyła. Jak dodała, nie było od początku zgody wszystkich państw, żeby taki zapis się znalazł.

 

Sonda programu "Tak czy Nie"

 

Na głównej stronie portalu polsatnews.pl zamieściliśmy sondę z pytaniem: "Czy polityka rządu wobec UE jest skuteczna?".

 

Co czwarty głosujący (25,8 proc.) uznał prowadzoną przez polski rząd politykę wobec Unii Europejskiej za skuteczną. Przeciwnego zdania było 74,2 proc. osób biorących udział w głosowaniu.


Dotychczasowe odcinki programu "Tak czy Nie" można obejrzeć tutaj.