Agencja podała, że ataku dokonał "żołnierz Państwa Islamskiego", który przeprowadził atak "w odpowiedzi na apel o uderzanie w kraje koalicji". Chodzi o kraje walczące z Państwem Islamskim w Iraku i Syrii.

 

Agencje odnotowują, że po raz pierwszy IS przyznało się do zamachu na terytorium Wielkiej Brytanii.

 

Premier Theresa May powiedziała w czwartek, że mężczyzna, który dokonał tego zamachu, urodził się w Wielkiej Brytanii. Policja zna jego tożsamość, ale nazwiska zamachowca szefowa rządu nie ujawniła. Poinformowała, że swego czasu kontrwywiad MI5 prowadził śledztwo w sprawie ekstremistycznych powiązań tego mężczyzny, ale że został on wtedy uznany za "marginalną postać". Nie było żadnych informacji wywiadowczych, dotyczących jego zamiarów, ani planów zamachu.

 

May dodała, że policja uważa, że zamachowiec działał sam i że nie ma powodu, by sądzić, iż planowane są "dalsze ataki w najbliższym czasie".

 

W środę po południu napastnik wjechał samochodem w grupę ludzi na Moście Westminsterskim w centrum Londynu, a następnie próbował dostać się na teren pobliskiego parlamentu, raniąc śmiertelnie nożem jednego z policjantów strzegących bramy wjazdowej. Wkrótce potem sprawca został zastrzelony przez interweniujące służby bezpieczeństwa. Poza napastnikiem zginęły trzy osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.

 

PAP