Posłanka mówiła o "grzechach głównych" Szyszki. W tym kontekście wskazała na degradację Puszczy Białowieskiej. - W marcu 2016 r. roku minister zarządził zwiększenie wycinki puszczy Białowieskiej. Ekolodzy wskazywali, że w wyniku tej decyzji Puszcza Białowieska może zostać zniszczona i zmienić się w plantację drzew - powiedziała.

 

Krytykowała też ustawę dot. wycinki drzew, która - jej zdaniem - umożliwia "niekontrolowaną rzeź drzew, karczowanie Polski".

 

- Pojawia się pytanie, czy to fatalny błąd, czy celowe działanie - pytała posłanka. Zaznaczyła, że Nowoczesna złożyła swój projekt noweli ustawy o ochronie przyrody, ale "co miało być wycięte, już zostało wycięte".

 

"Niszczyciel przyrody"

 

Zarzucała, że Szyszko zamiast być ministrem dbającym o środowisko, okazuje się "niszczycielem przyrody, zabójcą zwierząt i rzeźnikiem drzew".

 

- Jego zaniechania w kwestii smogu czynią go współwinnym chorób i śmierci wielu Polaków. Przyroda ojczysta to dobro, które ma służyć nie tylko nam, ale też naszym dzieciom i kolejnym pokoleniom - mówiła.

 

Apelowała do Szyszki, by nie niszczył dziedzictwa wszystkich Polaków i Polek.

 

PAP