Kilkadziesiąt minut po ataku służby wyłowiły żywą, ciężko ranną kobietę. Samochód zamachowca zjechał na chodnik i staranował kilku pieszych. Niektóre źródła mówią o grupie kilkunastu potrąconych.

 

Później samochód zjechał z Mostu Westminsterskiego, a napastnik próbował dostać się na teren parlamentu. Zranił śmiertelnie nożem 48-letniego policjanta. Służby bezpieczeństwa chwilę później zastrzeliły zamachowca.

 

W ataku w Londynie zginęły 4 osoby, w tym napastnik, a 29 jest w szpitalach. Siedem osób znajduje się w stanie krytycznym. 

 

Reuters, PAP