"Natychmiast powiedziałem tak". Stephen Hawking poleci w kosmos

Technologie
"Natychmiast powiedziałem tak". Stephen Hawking poleci w kosmos
NASA

Astrofizyk i kosmolog Stephen Hawking, jeden z najpopularniejszych naukowców świata, spełni swoje wielkie marzenie i poleci w kosmos. Miejsce w wahadłowcu SpaceShipTwo zaoferował mu multimilioner Richard Branson. - Myślałem, że nikt mnie nie weźmie, ale Richard zaoferował mi miejsce na statku Virgin Galactic i naturalnie się zgodziłem - przyznał Hawking.

- Troje moich dzieci przyniosło mi wiele radości, ale mogę powiedzieć co jeszcze by mnie uszczęśliwiło: podróż w kosmos - powiedział Hawking, profesor fizyki Uniwersytetu Cambridge, w brytyjskim programie „Good Morning Britain". - Doświadczyłem już stanu nieważkości w specjalnym samolocie, ale moim celem jest prawdziwy lot w przestrzeń. Natychmiast powiedziałem tak.

 

Ciągle w fazie testów

 

Na razie nie wiadomo, kiedy miałby nastąpić lot. Firma Virgin Galactic posiada licencję na "turystykę kosmiczną" udzieloną w ubiegłym roku przez amerykańską Federalną Administrację Lotnictwa. Ale statek kosmiczny SpaceShipTwo jest ciągle w fazie testów. Co prawda pierwsze komercyjne loty miały odbyć się osiem lat temu, jednak cały czas są przekładane ze względu na problemy techniczne. W listopadzie 2014 r. prom kosmiczny Bransona spadł na pustyni Mohave, zginął pilot.

 

SpaceShipTwo nie wchodzi na orbitę okołoziemską, lecz wznosi się pionowo nad umowną granicę kosmosu i wraca na Ziemię. Jego pasażerowie przez kilka minut doświadczą nieważkości, jak astronauci na stacji kosmicznej. Zobaczą też taki sam widok na kosmos i Ziemię.

 

250 tys. dolarów za bilet

 

Na rozpoczęcie komercyjnych lotów w kosmos czeka ponad 800 osób, które zapłaciły za bilety po 250 tys. dolarów, wśród nich są: sam Richard Branson i hollywoodzki gwiazdor Leonardo di Caprio.

 

Chory na stwardnienie zanikowe boczne naukowiec ma 75 lat; od 40 lat porusza się na wózku inwalidzkim i porozumiewa się przez specjalny syntezator głosu. Chorobę zdiagnozowano u niego gdy miał 21 lat. Zwykle powoduje ona śmierć w okresie do pięciu lat od rozpoznania.

 

polsatnews.pl

jop/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze