Ulgi dotyczą osób objętych międzynarodowymi sankcjami personalnymi w okresie po 1 stycznia 2014 roku. Jeśli te osoby są rezydentami podatkowymi innych krajów, będą mogły złożyć wniosek o nieuznawanie ich za rezydentów rosyjskich. Rząd Rosji ma jeszcze sporządzić wykaz krajów, których sankcje dają podstawę do ubiegania się o rezygnację ze statusu rezydenta podatkowego Rosji.

 

"Oligarchowie wychodzą spod kontroli kodeksu podatkowego"

 

Inicjatorem przepisów był deputowany rządzącej partii Jedna Rosja Andriej Makarow. Tłumaczył on, że osoby, które w wyniku sankcji muszą stale przebywać na terytorium Rosji, zostają uznane za jej rezydentów podatkowych. Jeśli jednak prowadzą jakieś interesy w krajach europejskich, to kraje te mogą uznawać te osoby za swoich rezydentów. Zdaniem deputowanego negocjacje o unikaniu podwójnego opodatkowania mogą obecnie nie przynieść rezultatu.

 

Moskiewska prasa gospodarcza oceniła, powołując się na ekspertów, że poprawki pozwolą nie składać w rosyjskich organach podatkowych sprawozdań, dotyczących tzw. zagranicznych spółek kontrolowanych. Chodzi o spółki, które mają siedzibę za granicą, ale rezydenci podatkowi Rosji mają udziały w ich kapitałach, czy prawo głosu w ich organach kontrolnych.

 

Podczas środowej debaty w Dumie frakcje nacjonalistyczno-populistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR), socjalistycznej Sprawiedliwej Rosji i Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) krytykowały nowe przepisy. Jak zauważył Oleg Szein ze Sprawiedliwej Rosji, spośród objętych zachodnimi sankcjami rosyjskich polityków, szefów firm państwowych i przedstawicieli wielkiego biznesu właśnie ci ostatni skorzystają z ulg. - Oligarchowie wychodzą spod kontroli kodeksu podatkowego - skomentował poprawki deputowany KPRF Walentin Szurczanow.

 

Budżet państwa straci 2-3 proc. dochodów

 

Szef LDPR Władimir Żyrinowski oświadczył w Dumie, że budżet państwa straci 2-3 proc. dochodów w wyniku zwolnienia z płacenia podatków osób objętych sankcjami oraz zwrotu podatków już przez nich zapłaconych.

 

Za przyjęciem poprawek głosowało 322 deputowanych, przeciw - 85.

 

Sankcjami zachodnimi wprowadzanymi w związku z aneksją Krymu w 2014 roku i kryzysem ukraińskim objętych jest obecnie ponad 150 przedstawicieli Rosji. Są wśród nich reprezentanci wielkiego biznesu, którzy - według ocen rosyjskich mediów - odprowadzali podatki poza Rosją.

 

Portal RBK przypomina, że Giennadij Timczenko, objęty obecnie sankcjami USA, w roku 2012 powiedział w wywiadzie prasowym, że przez długi czas płacił podatki w Finlandii, a potem został rezydentem podatkowym Szwajcarii. Obywatelem Rosji i Szwajcarii jest - według RBK - Boris Rotenberg, również objęty sankcjami amerykańskimi. Bracia Arkadij i Boris Rotenbergowie, podobnie jak Timczenko, uważani są za blisko związanych z prezydentem Władimirem Putinem. Arkadij Rotenberg zapowiedział w zeszłym tygodniu, że nie zamierza zostać rezydentem podatkowym innego kraju i zapewnił, że i on i jego brat płacą podatki w Rosji.

 

PAP