Reprezentantka Rosji na Eurowizji ma zakaz wjazdu na Ukrainę. Rosja oburzona

Kultura
Reprezentantka Rosji na Eurowizji ma zakaz wjazdu na Ukrainę. Rosja oburzona
wikimedia commonc/Panorama Severa TV Channel/CC BY 3.0

Niepełnosprawna reprezentantka Rosji na konkurs Eurowizji, który odbędzie się w maju w Kijowie, nie mogła będzie w nim wystąpić, gdyż została uznana za osobę niepożądaną na Ukrainie. W środę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wydała jej trzyletni zakaz wjazdu do tego kraju. Zdaniem rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej to "chwila prawdy" dla społeczności europejskiej.

"Sądzę, że nadeszła chwila prawdy dla społeczności europejskiej: czy da się prowadzić SBU na pasku i zmotywuje ukraińskich radykałów do dalszych »czynów«, czy jednak pokaże, że Europa z jej fundamentalnymi wartościami, do których, zresztą, zawsze odwoływali się przynajmniej w słowach politycy ukraińscy, jeszcze żyje" - napisała na Facebooku Zacharowa.

 

"Rosja wyciągnie stosowne wnioski"

 

Przedstawicielką Rosji na Eurowizję jest wokalistka Julia Samojłowa. Ukraińskie władze ustaliły, że w 2015 roku wystąpiła ona na zaanektowanym przez Rosję Krymie. SBU oświadczyła, że Samojłowa złamała w ten sposób ukraińskie prawo.

 

"Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zakazała na trzy lata wjazdu na terytorium Ukrainy obywatelce Federacji Rosyjskiej Julii Samojłowej. Decyzję tę podjęto na podstawie danych o złamaniu przez nią ukraińskiego praw" - napisała na Facebooku rzeczniczka SBU Ołena Hitlanska.

 

Szefowa Rady Federacji, wyższej izby rosyjskiego parlamentu, Walentina Matwijenko powiedziała, że Rosja wyciągnie stosowne wnioski po wyjaśnieniach ze strony organizatorów konkursu. Jej zdaniem niedopuszczenie rosyjskiej piosenkarki na konkurs Eurowizji 2017 i dopatrywanie się w niej jakiegoś zagrożenia dla bezpieczeństwa Ukrainy to całkowity absurd. - To sytuacja niedopuszczalna, nie do przyjęcia - powiedziała Matwijenko dziennikarzom.

 

"Nieludzka i cyniczna decyzja SBU"

 

Izba Społeczna Federacji Rosyjskiej (reprezentuje organizacje pozarządowych wobec władz państwowych i samorządowych) zapowiedziała, że zwróci się do Rady Europy i ONZ w związku z wydanym przez SBU zakazem wjazdu na Ukrainę reprezentantki Rosji. - Niech organizacje międzynarodowe wyrażą swą opinię (...) na temat "tej skandalicznej sprawy" - powiedziała agencji RIA-Nowosti przedstawicielka Izby Społecznej Jelena Sutormina.

 

Inna przedstawicielka Izby Diana Gurcka uważa, że w związku z, jak to nazwała, "nieludzką i cyniczną decyzją SBU", należy pozbawić Kijów prawa przeprowadzenia konkursu Eurowizji i przekazać to prawo Rosji.

 

Przedstawiciel Dumy, izby niższej rosyjskiego parlamentu, Leonid Słucki zapowiedział, że Rosja spróbuje domagać się rewizji decyzji władz w Kijowie. - Będziemy apelować do zachodnich polityków, by namówili Kijów do zmiany dyskryminacyjnej decyzji - powiedział Słucki.

 

W kręgach rosyjskiego show-biznesu odezwały się też głosy, że Rosja powinna się wycofać z konkursu, jeśli Europejska Unia Nadawców zezwoli na przeprowadzenie konkursu bez udziału Samojłowej.

 

Zeszłoroczną edycję wygrała Ukrainka

 

Od początku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego władze w Kijowie dysponują listą kilkudziesięciu rosyjskich artystów, którzy zostali uznani za osoby niepożądane ze względu na popieranie aneksji Krymu i polityki Kremla na zajętych przez prorosyjskich separatystów obszarach Donbasu na wschodzie Ukrainy.

 

Pod koniec ubiegłego roku wicepremier Wiaczesław Kyryłenko oświadczył, że lista nie przestanie obowiązywać na czas Eurowizji.

 

62. konkurs Eurowizji odbędzie się na Ukrainie, gdyż zwyciężczynią jego ostatniej edycji, która była organizowana w Sztokholmie, została ukraińska piosenkarka pochodzenia tatarskiego, Dżamala (Jamala). Zgodnie z regulaminem gospodarzem konkursu jest kraj, którego przedstawiciel zwyciężył w poprzedniej edycji.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze