W programie "Tak czy Nie", Wicemarszałek Senatu Adam Bielan potwierdził, że politycy PiS zostają w Londynie do czwartku.

 

- Nie ma żadnej zmiany planów, jeśli chodzi o nasz powrót. (...) Mamy zaplanowany szereg innych spotkań zarówno z przedstawicielami Polonii i innymi brytyjskimi politykami - wyjaśnił.

Jak powiedział Bielan,  informacja o zamachu dotarła do polityków PiS kilkadziesiąt minut przed spotkaniem z premier May, które miało odbyć się przy Downing Street w siedzibie premier Wielkiej Brytanii, o godz. 15:30.

Polecono nam udać się w bezpieczne miejsce i czekać

- Już w drodze dostaliśmy informację, że cos niepokojącego dzieje się w pobliżu parlamentu, który znajduje się kilkaset metrów od siedziby pani premier - mówił wicemarszałek Senatu. - Wtedy nie było jeszcze wiadomo, że jest to atak terrorystyczny. Przedstawiciele urzędu pani premier prosili, żebyśmy udali się w bezpieczne miejsce i oczekiwali na rozwój wydarzeń. Później okazało się, że mamy do czynienia z olbrzymią tragedią i spotkanie nie mogło się odbyć - dodał.
 
Agnieszka Gozdyra pytała też o pierwsze reakcje polityków po zamachu w Londynie.

 - Wszyscy podchodziliśmy do tego bardzo emocjonalnie. Wtedy jeszcze to nie było pewne, że są ofiary śmiertelne. Oglądaliśmy w mediach społecznościowych pierwsze filmiki zamieszczane przez świadków. Prezes Kaczyński, jak i wszyscy członkowie delegacji, bardzo to przeżywał.

Dyplomacja międzypartyjna

Na pytanie, czy celem wizyty jest "nauka, jak wyprowadzać Polskę z Unii Europejskiej" Bielan odparł:

 - Nie, to bzdurny argument, nie warto go komentować. Wizyta była planowana od dłuższego czasu i wynika po pierwsze ze związków z brytyjską Partią Konserwatywną, z którą PiS ma podpisaną umowę o współpracy.

 - Dlaczego pan prezes Kaczyński a nie premier Szydło albo szef MSZ (udał się z wizytą do Wielkiej Brytanii – red.) - zapytała prowadząca program.

- Dyplomację prowadzi się przez bardzo wiele kanałów. Szczególnie w Europie kanałem jest dyplomacja międzypartyjna. O wizycie wiedziała pani premier Szydło i minister Waszczykowski. Wiadomo, że Wielka Brytania jest ważnym sojusznikiem w ramach NATO. Już wkrótce do Polski dotrą pierwsi brytyjscy żołnierze. Interesuje nas wszystkich, w jaki sposób będzie negocjowany Brexit ze względu na milion Polaków, którzy żyją na Wyspach Brytyjskich – przekonywał.

 

 

Polsat News