Dwupokojowy lokal, w którym doszło do wybuchu, znajduje się na ostatnim, piątym piętrze budynku przy ul. Naramowickiej w Poznaniu.

 

Wybuch był tak silny, że wyrzucił na zewnątrz przedmioty znajdujące się w mieszkaniu - poinformował mł. bryg. Kuśmirek.

 

- Taki wybuch to potencjalne duże zagrożenie dla wielu osób. Szczęście, że nikogo w tym mieszkaniu nie było. Nikomu nic się nie stało - dodał strażak.

 

Na miejscu zdarzenia pracowało 10 zastępów straży pożarnej.

 

Policja zatrzymała w tej sprawie 34-letniego mężczyznę. Reporter Polsat News dowiedział się nieoficjalnie, że mężczyzna ten miał być eksmitowany. Mieszkał sam, a jego rodzice mają pracować za granicą. Na razie nie został przesłuchany. W momencie zatrzymania miał 1,5 promila alkoholu.

 

Polsat News