Eksperyment, który został przeprowadzony w drugiej połowie lutego, miał pomóc śledczym w wyjaśnieniu okoliczności śmierci parlamentarzysty. Według prokuratury może mieć on mieć istotne znaczenie z punktu widzenia odtworzenia przebiegu wypadku oraz weryfikacji jego okoliczności, a także ustalenia osoby odpowiedzialnej za jego spowodowanie.

 

Badają, czy kierowca transportera mógł uniknąć uderzenia

 

Śledczy chcieli zbadać z jakiej odległości kierowca transportera, który uderzył w samochód posła, mógł go zauważyć, a także, czy mógł zachować się inaczej i uniknąć uderzenia. Chcieli sprawdzić też, czy pierwszy samochód, który minął auto posła i zatrzymał się w pobliżu, mógł w jakimś stopniu rozproszyć uwagę kierowcy nadjeżdżającego transportera.

 

Jak powiedział Kopania, po przeprowadzonym eksperymencie została sporządzona odpowiednia dokumentacja, także fotograficzna, powstał też materiał filmowy.

 

- Biegły przekazał już nam swoją opinię. Ta opinia to szereg specjalistycznych wyliczeń, które będą stanowić bazę do pracy dla biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, do których zwrócimy się o dokonanie rekonstrukcji zdarzenia - powiedział rzecznik.

 

Zwrócił uwagę, że jedno z pytań, które prokuratura zada krakowskim biegłym, brzmi: czy kierowca forda transita, który uderzył w samochód posła, mógł uniknąć zderzenia?

 

Prokuratura poszukuje kierowcy białego TIRa

 

Według dotychczasowych ustaleń, kierowane przez Wójcikowskiego auto uderzyło w barierę energochłonną z lewej strony i obróciło się ok. 90 stopni w prawo, ustawiając się na prawym pasie prostopadle do innych użytkowników, jadących w tym samym kierunku. Nadjeżdżający van - volkswagen caddy - zdołał ominąć lewym pasem samochód posła, zatrzymując się w niedużej odległości. Następnie w auto posła uderzył inny van - ford transit. Parlamentarzysta zmarł mimo reanimacji. Cztery inne osoby zostały ranne.

 

Jak powiedział Kopania, w związku z wypadkiem prokuratura poszukuje tira, który według jednego ze świadków, minął samochód posła zaraz po tym, jak jego auto uderzyło w barierki i odbiło się od nich.

 

- Z relacji świadka wynika, ze był to biały tir, który ominął auto posła z prawej strony i nie zatrzymał się. Kolejny samochód, który się pojawił, to ford transit, który uderzył na stojący na drodze samochód parlamentarzysty - mówił Kopania.

 

Przyznał, że śledczym nie udało się dotychczas ustalić numerów rejestracyjnych tego tira, ja również tożsamości kierowcy, którego prokurator chce przesłuchać. Jak mówił rzecznik, trwają analizy danych z punktów poboru opłat, a także analizowany jest zapis monitoringu.

 

Przyczyną śmierci obrażenia wewnętrzne

 

Według Kopani, w śledztwie trwa ocena stanu technicznego samochodów biorących udział w zdarzeniu. Przesłuchano liczną grupę świadków.

 

Według biegłych, poseł zmarł w wyniku wielonarządowych obrażeń wewnętrznych. Były one rozległe i między ich powstaniem a śmiercią minął bardzo krótki czas. Biegli uznali, że są to obrażenia charakterystyczne dla wypadków, w których osoba podczas zderzenia znajduje się wewnątrz samochodu.

 

Jak zaznaczył rzecznik, do tej pory nikt w tej sprawie nie usłyszał zarzutów.

 

Prowadzone przez łódzką prokuraturę śledztwo dotyczy wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ma wyodrębniony drugi wątek związany z organizacją i przebiegiem akcji ratunkowej.

 

PAP