Latem 2015 roku mieszkający na stałe w Edynburgu 19-letni Daniel wybrał się na imprezę, którą zorganizował jego kolega. Ponieważ było już późno chłopak zdecydował się skorzystać z taksówki. Na postoju nawiązał kontakt z dwiema nastolatkami, które także czekały na taksówkę. Dziewczyny powiedziały mu, że mają 16 i 17 lat. Po krótkiej rozmowie cała trójka zdecydowała się pojechać razem na imprezę.

 

Podczas spotkania u kolegi Daniel C. uprawiał seks z młodszą z dziewczyn. Następnego dnia para się rozstała i nie miała już ze sobą kontaktu. - Dziewczyna wyszła rano. Nie była zaniepokojona czy udręczona - powiedziała podczas rozprawy sędzia Maggie Scott.  

 

"Był załamany i rozpłakał się"

 

Kilka dni później dziewczyna obawiając się, że jest w ciąży, opowiedziała o wszystkim swojej siostrze. Ta poinformowała rodziców i policję.

 

Brytyjskie prawo przewiduje, że każdy stosunek seksualny z osobą poniżej 13. roku życia jest gwałtem, ponieważ tak młoda osoba nie ma zdolności prawnej wyrażenia zgody na kontakt seksualny.

 

Polak został zatrzymany i przyznał się do uprawiania seksu z dziewczyną. Poinformowany o jej prawdziwym wieku był załamany i rozpłakał się. Przekonywał policjantów, że uwierzył dziewczynie, która mówiła, że ma 16 lat i nie miał pojęcia, że jest nieletnia.

 

Świadkowie potwierdzili, że wyglądała na starszą

 

Jego tłumaczenia były o tyle wiarygodne, że również taksówkarz wiozący całą trójkę na imprezę, zeznał przed sądem, że dziewczyny wyglądały na dwudziestolatki.

 

Potwierdzili to również policjanci, którzy rozmawiając z dziewczyną odnieśli wrażenie, że jest ona starsza niż w rzeczywistości.

 

Przed sądem odtworzono także nagrania z kamer monitoringu, które również potwierdziły, że 12-latka wyglądała na starszą. W opinii sądu bardzo prawdopodobne było więc przekonanie, że dziewczyna jest starsza niż wskazuje na to jej wiek.

 

"Nie wymusił, nie manipulował"

 

- Każdy z przesłuchanych świadków, który miał z wami kontakt tamtego wieczoru, potwierdził, że dziewczyna wyglądała, jakby miała co najmniej 16 lat. Nie była zdenerwowana całą sytuacją. Nie wymusiłeś na niej stosunku siłą, nie manipulowałeś. Nie uważam, by w tym przypadku zaistniała konieczność ukarania cię - argumentowała sędzia Scott.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności sąd uniewinnił Polaka. Oskarżony nie został też wpisany do rejestru przestępców seksualnych.

 

metro.co.uk, telegraph.co.uk