"Nie ma powodu, żeby popierać ten rząd". PSL o wotum nieufności

Polska
"Nie ma powodu, żeby popierać ten rząd". PSL o wotum nieufności
PAP/Tomasz Gzell

- Zawsze jesteśmy chętni do rozmów; na pewno ustalimy jakiś dogodny termin - tak prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do zaproszenia na spotkanie ws. wniosku o wotum nieufności wobec rządu, jakie w poniedziałek wysłał do klubów opozycyjnych szef klubu PO.

PO zaprezentowała w piątek w Sejmie wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Kandydatem Platformy na nowego premiera jest lider partii Grzegorz Schetyna. Wniosek ma zostać złożony w Sejmie w tym tygodniu.

 

W poniedziałek poseł PO Marcin Kierwiński poinformował, że liderzy partii opozycyjnych zostali zaproszeni przez szefa Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomira Neumanna na spotkanie ws. wniosku o wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. Spotkanie miałoby się odbyć we wtorek.

 

Zarzuty do Jurgiela, Szyszki, Radziwiłła


Kosiniak-Kamysz pytyany o to, jaki stosunek ma PSL do wniosku złożonego przez PO odparł, że Stronnictwo "nie ma powodu, żeby popierać ten rząd".

 

- Szczególnie szkodliwe decyzje podejmuje minister środowiska Jan Szyszko. Ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela tak naprawdę nie ma i nie panuje nad tym, co się dzieje w polskim rolnictwie i na polskiej wsi. (...) Czy propozycje ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, które wydłużają kolejki i spowodują utrudnienie dostępu pacjentów do lekarza, do pielęgniarki, a personelowi medycznemu utrudnią życie - argumentował Kosiniak-Kamysz.

 

"Można się dopatrywać błędów w sztuce politycznej"


Poinformował, że w środę klub PLS będzie omawiał wniosek Platformy. - W środę rano mamy posiedzenie klubu, na którym będziemy omawiać ten wniosek i będziemy podejmować decyzje - mówił.

 

W ocenie Kosiniaka-Kamysza, "otwarte pozostaje pytanie", czy sposób złożenia wniosku przez PO był "zręczny".

 

- Można się dopatrywać pewnych błędów w sztuce politycznej w tym wypadku - stwierdził. Dodał, że kandydatura Grzegorza Schetyny na premiera nie jest "aż tak istotna". - Ważniejszy jest sprzeciw wobec dewastacji fundamentów państwa polskiego, a taka dewastacja dzisiaj ma miejsce - powiedział.

 

PAP

prz/
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie