Pracownicy MCK umieścili na swoim profilu na Facebooku nagranie z monitoringu Centrum, na którym widać brutalną scenę pobicia młodego mężczyzny. Wszystko wydarzyło się w miniony piątek między godz. 21 a 22 na ul. Karulaka w Płońsku.

 

"Świadków brutalnego pobicia było wielu. Młodzież, w tym także nastolatki w wieku gimnazjalnym, bawili się w dniu świętego Patryka naprawdę ostro, co widać także na niepublikowanych fragmentach filmu" - czytamy w poście MCK.

 

Udzielono mu pomocy dopiero wtedy, gdy napastnik odjechał

 

W tle nagrania widać, jak do miejsca zdarzenia podbiega kobieta - prawdopodobnie chcąc udzielić pomocy zaatakowanemu chłopakowi. Została jednak zatrzymana przez jednego z mężczyzn, który przypatrywał się pobiciu.

 

Jeden z kolegów próbował powstrzymywać bijącego. Gdy udało mu się odciągnąć mężczyznę od leżącego na ziemi chłopca, wszyscy wsiedli do samochodu i odjechali.

 

Mimo licznych świadków pobicia, pomoc poszkodowanemu została udzielona dopiero po odejściu napastnika z miejsca zdarzenia.

 

 

Policja otrzymała zgłoszenie dot. picia alkoholu

 

Jak informuje MCK, mimo natychmiastowego zawiadomienia policji, ta pojawiła się na miejscu dopiero pół godziny po ataku. Internauci podkreślają zaś, że komenda policji znajduje się zaledwie kilkaset metrów od MCK.

 

- O godz. 21:50 zadzwoniłem na numer 997 i poinformowałem dyżurnego o trwającej rozrubie - powiedział pracownik ochrony MCK.

 

Rzeczniczka policji w Płońsku twierdzi jednak, że funkcjonariusze nie zostali zawiadomieni o pobiciu. - Otrzymaliśmy zgłoszenie ok. godz. 22, ale dotyczyło ono picia alkoholu w miejscu publicznym - powiedziała mł.asp. Kinga Drężek-Zmysłowska z płońskiej policji. Zapowiada jednak, że policja zajmie się tą sprawą.

 

Pracownik ochrony MCK zapewnia, że funkcjonariusze zostali powiadomieni o zajściu więcej niż jeden raz. Oprócz niego, na policję zadzwonić miała także dyrektorka Centrum.

 

- Prosiliśmy policję o częstsze patrole w tym miejscu z racji organizowanej tego wieczoru imprezy - powiedział właściciel pobliskiego klubu. Jak dodał, przed każdym zorganizowanym wydarzeniem w jego lokalu prosi funkcjonariuszy o częstsze odwiedziny w okolicy.

 

Bez pomocy medycznej

 

Według internautów, poszkodowany to uczeń w wieku gimnazjalnym.

 

Nie wiadomo, co stało się z nim po całym zajściu. Nie ma informacji, by została mu udzielona pomoc medyczna. Według właściciela lokalu, nikt nie wezwał na miejsce karetki pogotowia.

 

"Fragment filmu z monitoringu dedykujemy rodzicom dzieci, które uczestniczyły w tej imprezie i mogły mimochodem znaleźć się na miejscu skopanego chłopaka" - napisało MCK na Facebooku.

 

polsatnews.pl