- Wydaje mi się, że to wotum nieufności jest taką niewykorzystaną okazją. Mam głębokie przekonanie, ponieważ wiadomo, że to jest sprawa przegrana, że Grzegorz Schetyna nie ma żadnych szans na zostanie premierem - zauważyła posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. - To była bardzo dobra okazja, żeby porozumieć się w ramach opozycji, jako trening przed różnymi sytuacjami - stwierdziła mając żal, że PO nie konsultowała wniosku z opozycją.

 

"To rząd niszczący dla Polski"


Przyznała, że "to rząd niszczący dla Polski". - Pod tym względem to będzie okazja do krytyki. Ważne jest, żebyśmy porozmawiali na ten temat, jak mamy współpracować w przyszłości. Zabrakło otwartości, dobrej woli - mówiła Lubnauer.


Poseł Marcin Kierwiński przypomniał, że szef klubu posłów PO Sławomir Neumann zaprosił partie opozycyjne na wtorek, "aby rozmawiać".


- Ale już po podaniu nazwiska - zauważyła dziennikarka Radia Zet Joanna Komolka.


- Jest naturalne, że partia, która składa wniosek o konstruktywne wotum nieufności, przedstawia swojego lidera jako kandydata na premiera - stwierdził Kierwiński.

 

Wiceminister sprawiedliwości: nikogo nie trzeba dyscyplinować


Złożenia wniosku o wotum nieufności dla rządu nie rozumie wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. - Mamy rząd, który jest najlepszy w ciągu ostatnich 27 lat. Nikogo nie trzeba dyscyplinować - mówił wiceminister w  "Śniadaniu w Radiu ZET". 


- Grzegorz Schetyna powiedział, że to będzie poważny kandydat. Przez kilkadziesiąt godzin zastanawiano się, kto to będzie. Myślałem, że kandydatem będzie poseł Szczerba. Byłoby na pewno śmieszniej. Wypchnięto Grzegorza Schetynę, popełniono błąd. W tej chwili ręce zaciera Donald Tusk - mówił Wójcik.


- Będziecie musieli bronić tych głupot, które napisaliście w uzasadnieniu - spuentował wiceminister rządu PiS.

 

Ustawa o zgromadzeniach: prezydent będzie obserwował

 

Goście programu rozmawiali również o podpisanej przez prezydenta ustawie o zgromadzeniach.

 

- Prezydent będzie chciał zobaczyć, jak ustawa o zgromadzeniach funkcjonuje w praktyce. Czy te wątpliwości, które sygnalizował we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego znajdą potwierdzenie, czy też może zostaną rozwiane - mówił prof. Andrzej Zybertowicz, doradca prezydenta.


Prof. Zybertowicz zaznaczył, że prezydent zawsze może wystąpić z projektem nowelizacji tej ustawy, jeśli będzie taka potrzeba. Jednak na razie nie będzie działał pochopnie.

 

Kierwiński: z TK został budynek i tabliczka


- W kontekście tego wyroku zarówno prezydent i Trybunał Konstytucyjny zastosowali politykę udawaną. Prezydent udaje, że ma wątpliwości; Trybunał Konstytucyjny udaje, że sądzi - stwierdził poseł PO Marcin Kierwiński. Według niego z Trybunału Konstytucyjnego został tylko budynek i tabliczka. - Rolę Trybunału przejęło bliżej nieokreślone ciało związane z PiS. Pani Przyłębska odbiera instrukcje z Nowogrodzkiej - mówił Kierwiński.


polsatnews.pl