Protestujący wznosili okrzyki "Erdogan terrorysta" i "Wolność dla Ocalana". Wielu z nich przyszło z flagami, na których widniał portret Abdullaha Ocalana, przebywającego w tureckim więzieniu lidera Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

 

Żądano również "demokracji w Turcji" oraz "wolności dla Kurdystanu".

 

Obawiają się o sytuację Kurdów w Turcji


Unia Europejska i Stany Zjednoczone zaliczają PKK do ugrupowań terrorystycznych. Ta kurdyjska partia, pozostająca w konflikcie z władzami tureckimi, ale zaangażowana również w walkę z Państwem Islamskim w Iraku, jest w Niemczech zakazana.

 

Agencja Reutersa cytuje wypowiedź uczestnika demonstracji Mustafy Bostana, który przewiduje, że po umocnieniu w wyniku referendum władzy osobistej Erdogana sytuacja Kurdów w Turcji, gdzie "niszczy się kurdyjskie miasta i zabija ich mieszkańców", pogorszy się jeszcze bardziej.

 

Wezwali do sankcji gospodarczych


Uczestnicy demonstracji wzywali Niemców do solidarności z Kurdami i nałożenia na Turcję sankcji gospodarczych.

 

Stosunki między Ankarą a Berlinem uległy ostatnio dalszemu pogorszeniu po aresztowaniu przez turecką policję turecko-niemieckiego dziennikarza, korespondenta dziennika "Die Welt" Deniza Yucela.

 

Turcy będą mogli głosować


Nad bezpieczeństwem w czasie frankfurckiej demonstracji czuwało kilkuset policjantów, a rzecznik policji określił jej przebieg jako spokojny.

 

Turcy zamieszkujący w Niemczech decyzją niemieckich władz będą mogli uczestniczyć w kwietniowym referendum w sprawie zwiększenia uprawnień prezydenta Erdogana.

 

PAP