Wypadek Macierewicza. Prokuratura nie wszczęła śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez szefa MON

Polska
Wypadek Macierewicza. Prokuratura nie wszczęła śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez szefa MON
Polsat News

Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez szefa MON Antoniego Macierewicza. Posłowie PO zawiadamiali, że mógł on nakłaniać kierowcę do niezachowania ostrożności przed wypadkiem w Lubiczu Dolnym.

Prokurator Tomasz Sobczak z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód potwierdził, że po przeanalizowaniu treści zawiadomienia i okoliczności zdarzenia uznano, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa.

 

Na początku lutego prokuratura Toruń Centrum-Zachód podała informację, że sprawa według właściwości została przekazana do działu ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald.

 

"Podjęta została inna decyzja"


- Rzeczywiście, po udzieleniu mediom takiej informacji, podjęta została inna decyzja - o rozdzieleniu zawiadomienia posłów PO. Kwestia dotycząca przekroczenia uprawnień została skierowana do Prokuratury Toruń-Wschód, z racji właściwości miejscowej. Samą kwestię sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, ze względu na właściwość rzeczową, bada wydział wojskowy prokuratury w Poznaniu - poinformowała prokurator rejonowy Judyta Głowacka.

 

Zdaniem autorów zawiadomienia, posłów PO - Arkadiusza Myrchy i Krzysztofa Brejzy - szef MON mógł nakłaniać kierowcę do niezachowania ostrożności. Zawiadomienie dotyczyło zarówno przekroczenia uprawnień ze strony ministra Macierewicza, który - według zawiadamiających - mógł przekroczyć swoje uprawnienia i nakłaniać kierowcę pojazdu do niezachowania ostrożności, przekroczenia przepisów w ruchu drogowym, jak i sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

 

Wypadek z udziałem Macierewicza


Wieczorem w środę 26 stycznia na drodze krajowej nr 10 w Lubiczu Dolnym k. Torunia, doszło do wypadku z udziałem samochodu, w którym jechał szef MON. W kolizji uczestniczyło 8 pojazdów, w tym dwa z kolumny żandarmerii wojskowej. Macierewicz, który wracał z sympozjum "Oblicza dumy Polaków", zorganizowanego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, nie ucierpiał.

 

Przesiadł się do innego samochodu i wrócił do Warszawy, gdzie jeszcze tego dnia wieczorem wziął udział w gali przyznania prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody Człowiek Wolności tygodnika "W Sieci".

 

Śledztwo ws. nieumyślnego naruszenia przez żołnierza z Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym wszczęła pod koniec lutego poznańska prokuratura.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze