"Podpowiedzmy, co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu". List szefa medialnego koncernu

Polska
"Podpowiedzmy, co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu". List szefa medialnego koncernu
Pixabay

"Pamiętajmy, że większość naszych czytelników i użytkowników należy do tej miażdżącej większości, która popiera członkostwo Polski w UE. Podpowiedzmy im co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu i nie skończyć na parkingu" - napisał Mark Dekan, prezes Ringier Axel Springer Media AG, w liście do pracowników polskiego oddziału firmy. Oburzenia listem nie kryje PiS.

W liście Mark Dekan porównał głosowanie podczas ubiegłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej nad wyborem Donalda Tuska do meczu piłkarskiej Ligi Mistrzów.
 

"Barcelona kontra PSG 6:1 - co to był za mecz! Jednak to nie te rozgrywki zasłużyły na miano starcia tygodnia. Ta kategoria należała do dwóch Polaków, którzy zmierzyli się ze sobą na arenie europejskiej, a ich spotkanie zakończyło się wynikiem 27:1!. Wyłącznym zwycięzcą nie jest jednak Donald Tusk, tak jak Kaczyński nie jest jedynym przegranym. Razem z Tuskiem wygrali Polacy - wszyscy ci, którzy są dumni z przynależności do Unii Europejskiej" - podkreślił

 

"Ideologia i prymitywne manipulacje przegrały z wartościami i rozsądkiem"

 
"Kaczyński, zapewne wbrew sobie, stał się najskuteczniejszym orędownikiem reelekcji Donalda Tuska. Ideologia i prymitywne manipulacje przegrały z wartościami i rozsądkiem. Zarówno rządzone przez Orbana Węgry, jak i pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej, poparły w głosowaniu Tuska. UE nauczyła się, że o jedność nie warto zabiegać za wszelką cenę. To bardzo cenna lekcja na przyszłość, która z pewnością przyspieszy wdrażanie koncepcji UE różnych prędkości" - stwierdził.
 

"Ta ostatnia z lekcji ma kluczowe znaczenie dla Polski. W nadchodzącym czasie na autostradzie unijnej integracji pojawia się nie tylko pas szybkiego i wolnego ruchu, ale też parking. I to jest właśnie moment, gdy do gry włączają się wolne media, takie jak my. Nigdy nie zapominajmy o podstawowych wartościach, jakie reprezentujemy: opowiadamy się za wolnością, rządami prawa, demokracją i zjednoczoną Europą" - dodał.

 

I podsumował: "Pamiętajmy, że większość naszych czytelników i użytkowników należy do tej miażdżącej większości, która popiera członkostwo Polski w UE. Podpowiedzmy im co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu i nie skończyć na parkingu".

 

Konieczna jest repolonizacja mediów

 

Treść listu oburza polityków PiS. Rzeczniczka partii w programie TVP "Gość Wiadomości" (poinformowały one o liście) stwierdziła nawet, że sprawą powinna zająć się prokuratura

 

"To jest obrażające nie tylko czytelników, widzów i słuchaczy, ale przede wszystkim dziennikarzy. Żaden właściciel medialny - czy to polski, czy zagraniczny - nie ma absolutnie prawa łamać wolności mediów, łamać sumień dziennikarskich, ale przede wszystkim manipulować opinią publiczną" - dodała Mazurek.

 

Podkreśliła też, że musi nastąpić zmiana przepisów, która doprowadzi do repolonizacji mediów w Polsce.  - Z całą pewnością chcielibyśmy doprowadzić do tego, by zmniejszyć w sposób zdecydowany udział kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym. Tak, aby ten rynek rzeczywiście odzwierciedlał to, co dzieje się w Polsce i był rzecznikiem polskich interesów, a nie interesów państwa niemieckiego - podkreśliła.

 

To cykliczny list

 

Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Ringier Axel Springer Polska, w odpowiedzi na pytania Wirtualnemedia.pl wyjaśniła, że Mark Dekan co tydzień pisze krótki list do pracowników.

 

Podkreśliła, że w ostatnim liście nie sugerował, jak należy opisywać decyzję na szczycie UE o reelekcji Donalda Tuska. 

wirtualnemedia.pl, PAP, polsatnews.pl



 
 


 
kan/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze