Zgodnie z konstytucją, wniosek o konstruktywne wotum nieufności musi zawierać nazwisko kandydata na nowego premiera.

 

Pytany w piątek rano w Polskim Radiu o to nazwisko, Schetyna odpowiedział, że nie może na razie powiedzieć, ale zapewnił, że w piątek zostanie ono przedstawione.

 

- Dzisiaj składamy ten wniosek, rzeczywiście w konstruktywnym wotum nieufności musi być podane nazwisko. Chcemy żeby ten wniosek był poważny i nazwisko musi być poważne - powiedział szef PO. - W ciągu kilku godzin przedstawimy i uzasadnienie i nazwisko - dodał Schetyna.

 

Zapowiedział, że na początku przyszłego tygodnia szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann będzie rozmawiał z innymi klubami "i budował wsparcie dla tego wniosku".

 

Nowoczesna i PSL za


Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża rządowi wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (co najmniej 231), na wniosek zgłoszony, przez co najmniej 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na premiera. Głosowanie nad wnioskiem odbywa się nie wcześniej niż po upływie 7 dni od jego złożenia.

 

Z dotychczasowych deklaracji wynika, że wniosek poprze Nowoczesna, rządu nie zamierza też bronić PSL. Lider Kukiz'15 Paweł Kukiz mówił niedawno, że on sam najprawdopodobniej nie weźmie udziału w głosowaniu. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek określiła wniosek PO jako absurdalny podkreślając, że nie ma on szans na powodzenie.

 

"Zdarzyło się coś złego i chcemy debaty"


Schetyna powtórzył w piątek, że powodem złożenia wniosku o wotum nieufności jest postawa rządu ws. ponownego wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Jak mówił wniosek wynika z tego, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu na szczycie UE w Brukseli, czyli - stwierdził - tej kompromitacji i głosowaniu wszystkich krajów przeciwko polskiemu rządowi".

 

- Coś złego zdarzyło się i o tym chcemy debaty. Jestem zwolennikiem takie twardej konfrontacji i twardej oceny i pokazywania nieugiętej postawy broniącej takich absolutnie podstawowych zasad konstytucyjnego państwa i polskiej praworządności. Będę się upierał, że to jest dzisiaj dla opozycji, która nie ma większości w parlamencie rzeczą absolutnie fundamentalną i najważniejszą. Będę to robił każdego dnia do dnia wyborów - powiedział szef PO.

 

PAP