Polscy muzycy przeciwko rozporządzeniu PE. "Będzie oznaczało co najmniej dwukrotny wzrost cen"

Polska
Polscy muzycy przeciwko rozporządzeniu PE. "Będzie oznaczało co najmniej dwukrotny wzrost cen"
pixabay.com/public domain

170 artystów podpisało się pod listem skierowanym do polskich europosłów. Sprzeciwiają się oni włączeniu muzyki w zakres stosowania rozporządzenia PE i RE ws. zakazu geoblokowania. "Istnieje wysokie ryzyko, iż takie »uwspólnienie« warunków doprowadzi do kilkukrotnego wzrostu cen świadczenia tych usług w naszym kraju poprzez zrównanie ich z tymi, które obowiązują np. w strefie euro" - napisano.

Zakaz geoblokowania to ograniczenie dostępu do usług online, nakładanych przez usługodawców na użytkowników z określonych krajów Unii.

 

W petycji Związek Producentów Audio Video - reprezentujący wydawców muzycznych - alarmuje, że propozycja włączenia muzyki w zakres rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE uderzy w polskiego użytkownika muzyki, "odbierając mu przywileje, które branża fonograficzna wypracowywała przez lata, związane z możliwością oferowania niższej ceny, w szczególności za korzystanie z serwisów streamingowych. Tym samym proponowane rozwiązanie stanowi zagrożenie dla całego rynku muzycznego w Polsce".

 

"Wbrew istotnym interesom konsumentów"

 

"Od wielu miesięcy w Parlamencie Europejskim trwają prace nad wnioskiem Komisji w tej sprawie. W najbliższym czasie Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) będzie podejmować decyzję o ostatecznym, na tym etapie prac, tekście zmiany w ww. zakresie. 19 stycznia 2017 r. został opublikowany tekst projektu opinii Komisji Prawnej (...) w którym proponuje się włączenie w zakres przedmiotowego rozporządzenia elektronicznego dostarczania lub świadczenia nieaudiowizualnych utworów lub usług chronionych prawem autorskim, w tym książek elektronicznych, gier komputerowych, oprogramowania i muzyki od chwili wejścia w życie rozporządzenia. Stanowisko to jest głęboko niesłuszne i podjęte zostało wbrew oczekiwaniom polskich i zagranicznych producentów muzycznych, a co równie ważne - wbrew istotnym interesom konsumentów, w tym w szczególności w Polsce" - podkreślono w liście, wysłanym przez ZPAV do polskich europosłów.

 

Stanowisko ZPAV poparło ponad 170 artystów, wydawców i przedstawicieli branży muzycznej. Wśród sygnatariuszy petycji znaleźli się m.in. Rafał Blechacz, Agnieszka Chylińska, Jan Borysewicz, Robert Brylewski, Olaf Deriglasoff, Martyna Jakubowicz, Anna Maria Jopek, Reni Jusis, Beata Kozidrak, Krzysztof Krawczyk, Filip Łobodziński, Maciej Maleńczuk, Dariusz Malejonek, Dorota Miśkiewicz, Katarzyna Nosowska, Anja Orthodox, Włodek Pawlik, Zbigniew Preisner, Dorota Rabczewska (Doda), Józef Skrzek, Tomasz Stańko, Bartosz Waglewski (Fisz) czy duet XXANAXX.

 

"Ceny dopasowane do rynków"

 

"Dostępne w Polsce cyfrowe serwisy muzyczne, takie jak iTunes, Apple Music, Spotify czy Deezer, działają w całej Europie. W ramach swojej działalności ustanowiły lokalne przedstawicielstwa, oferujące on-line katalog lokalnych i międzynarodowych nagrań muzycznych, które świadcząc swoje usługi uwzględniają specyfikę danego rynku. W efekcie w takich krajach, jak np. Polska, Bułgaria, Rumunia, Litwa, czy Łotwa, gdzie przychody konsumentów są znacznie niższe niż np. w Niemczech czy Francji, a proceder nieautoryzowanego korzystania z muzyki w internecie wysoki, serwisy te oferują swoje usługi po znacznie niższych cenach, aby móc uczynić je dostępnymi dla szerokiego kręgu konsumentów, którzy tym samym uzyskują dostęp do niezwykle bogatej i zróżnicowanej oferty muzycznej w bardzo przystępnej formie i cenie" - czytamy w treści listu.

 

"Dopiero przystępna cena i bogata oferta w środowisku cyfrowym spowodowały odpływ użytkowników od nielegalnych źródeł. Jeśli dystrybucja muzyki zostanie pozbawiona tych elementów, powrócimy do sytuacji sprzed lat, kiedy to polski rynek muzyczny był niszczony przez pirackie serwisy" - zaznaczono.

 

ZPAV jest stowarzyszeniem producentów fonogramów i wideogramów. Powstał w 1991 r. z inicjatywy osób z branży muzycznej w celu reprezentowania interesów legalnych producentów w obliczu piractwa fonograficznego. Związek chroni producentów nagrań, działających na polskim rynku.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze