Jak relacjonuje portal wyszkowiak.pl spotkanie rozpoczęło się spokojnie.

 

Posłanka o aferach PO


- My u władzy jesteśmy dopiero 1,5 roku. Przypomnijcie sobie program PO, która obiecywała obniżenie podatków, góry złota, a była arogancja władzy, podniesienie podatków, zlikwidowanie stoczni, niszczenie kopalń i przemysłu, były afery - mówiła posłanka do zgromadzonych. 

 

- My przyszliśmy na taki ugór, na to bagno, niszczenie Polski, obniżanie jej statusu, ośmieszanie państwa polskiego przez tych aktorów, cyrkowców - przytacza wyszkowski portal słowa Pawłowicz. - Kiedy PiS wygrało wybory, zaczęło wprowadzać reformy, które były radykalnie sprzeczne z tym, co robiła PO. Opozycja doznaje szoku, oni nie mogą rozumieć, że przegrali wybory. Demokracja jest dla nich dobra wtedy, jak oni wygrywają. Powiedzieli, że ulica i zagranica odbije im tę władzę. Targowica pełną gębą. Wyprowadzają ludzi na ulicę. - dodała parlamentarzystka.

 

Dwugłos na sali w bibliotece

 

Gdy Krystyna Pawłowicz zakończyła swoje wystąpienie, publiczność zadawała pytania. Niektóre osoby zaczęły podnosić głos, wykrzykiwać hasła skierowane przeciw posłance. "Doszło do szamotaniny pomiędzy stronami sporu" - relacjonuje wyszkowiak.pl

 

Wśród powodujących zamieszanie były osoby podnoszące kartki z hasłami: "Wykolejone ulicznice", "Miałam kredyt we frankach, ale wzięłam pożyczkę z Sejmu i go spłaciłam", "Marsz szmat", "Polska to jeszcze normalny kraj… Jak ludzie widzą dwóch facetów z wózkiem, to wiedzą, że to złomiarze". Według protestujących, miały być to słowa Krystyny Pawłowicz.

 

Portal wyszkowiak.pl poinformował, że manifestujący mieli znaczki z napisem "Obywatele RP".

 

Do miejskiej biblioteki przyjechali policjanci. Posłanka wyszła z budynku w asyście funkcjonariuszy. Uczestnicy spotkania rozeszli się.

 

 

 

wyszkowiak.pl, polsatnews.pl, YouTube.com/Reporter Tuba Wyszkowa