Jak informuje rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji Agnieszka Hamelusz, mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

 

Wyjaśniła, że funkcjonariusze łódzkiego CBŚP uzyskali informację o planowanej transakcji narkotykowej, która miała się odbyć w Łodzi. Policjanci zorganizowali zasadzkę. W umówionym miejscu zamiast dilerów, z którymi 34-latek miał się spotkać, pojawili się funkcjonariusze CBŚP. Mężczyzna był "totalnie" zaskoczony. Miał przy sobie kilogram marihuany.

 

16 kg marihuany, 3,5 tys. tabletek extasy i próbki narkotyków

 

Podczas przeszukania jego mieszkania znaleziono kolejne 16 kg marihuany, prawie 3,5 tys. tabletek extasy i kilkugramowe próbki różnych narkotyków. Ustalono, że były to swoiste testery. Jeżeli klient był zadowolony z próbki, mógł zamówić większą ilość narkotyków.

 

Zabezpieczono 10 tys. zł, które znaleziono przy zatrzymanym. Prokuratura przedstawiła Sebastianowi J. zarzuty związane z posiadaniem znacznej ilości narkotyków i handlem nimi. Grozi mu do 10 lat więzienia. Mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące.

 

Sprawa ma charakter rozwojowy i CBŚP nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

 

PAP