"Wypycha się ludzi o potężnych kompetencjach". Gen. Koziej o odejściach generałów

Polska

- Wypycha się ze służby ludzi o potężnych kompetencjach i państwo nie potrafi lub nie chce ich zagospodarować - powiedział w Polsat News gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Szef Centrum Operacji Specjalnych gen. Jerzy Gut podał się do dymisji. To już dziewiąty z najważniejszych polskich dowódców, który w ostatnim roku zrzucił mundur.

Szef Centrum Operacji Specjalnych stopień generalski otrzymał niespełna cztery lata temu. W polskiej armii odpowiadał za jednostki specjalne na misjach zagranicznych i na wypadek wojny.

 

Dymisja jako protest


Oficjalnie gen. Gut i inni oficerowie odchodzą "z powodów osobistych", ale nie jest tajemnicą, że iskrzy przede wszystkim we współpracy generałów z ministrem obrony Antonim Macierewiczem.

 

- Żołnierz nie ma innej metody protestu czy niezgody na to co widzi. Jeśli nie chce realizować tego co zwierzchnik każe to pozostaje złożenie dymisji - stwierdził gen Koziej.


- Warto przypomnieć, że siedmiu najważniejszych dowódców od samej góry odeszło albo zostało wymienionych. Kadencje na tych stanowiskach są trzyletnie. Oznacza to, że powstaje pewna luka kadrowa, która przez kilka lat będzie trudna do wypełnienia - ocenił były szef BBN.


Jego zdaniem wojsko jest "przedmiotem upolitycznienia za tej władzy". - Nie jest tak, że wojsko się upolitycznia i że generałowie odchodzą, bo im się nie podoba polityczny charakter tego ministra. Oni odchodzą, bo im się nie podobają decyzje, które ten minister narzuca wojsku - wyjaśnił Stanisław Koziej.


"To już jest czerwony dzwonek, alarm" 


- On jest certyfikowany do dowodzenia operacjami specjalnymi, nie ma w tym momencie drugiej takiej osoby w polskiej armii. Jeśli on odchodzi to już jest czerwony dzwonek, alarm - uważa były minister obrony Tomasz Siemoniak


Niepokojące sygnały z armii napływają już od roku. To już dziewiąte w tym czasie tak poważne odejście dowódcy.

 
- Podejrzewam, że noszących się z tym zamiarem jest niestety więcej i to jest bardzo niebezpieczne dla polskiej armii - powiedział były dowódca sił lądowych generał Waldemar Skrzypczak.

 

"Czas, żeby wkroczył prezydent"

 

Oficjalny powód rezygnacji gen. Guta to względy osobiste. Ale tajemnicą poliszynela jest, że generałowie odchodzą nie widząc możliwości współpracy z Antonim Macierewiczem.

 
- To jest czas, żeby pan prezydent w temat wkroczył - uważa gen. Skrzypczak.


Tymczasem prezydencki minister Andrzej Dera nie widzi w odejściach generałów niczego niepokojącego. - Odchodzenia, zmiany stanowisk, to jest rzecz naturalna, najważniejsze dla prezydenta jest to, że ci, którzy wchodzą w miejsca tych, którzy odchodzą, są wyszkoleni i żadnego obniżenia w dowództwie nie będzie - przekonuje Dera.

 

"Specjalsami" dowodzić będzie gen. bryg. Marchwica

 

Na stanowisku dowódcy Komponentu Wojsk Specjalnych gen. Guta zastąpił gen. bryg. Wojciech Marchwica. Jego zastępcą został dotychczasowy dowódca JW GROM płk Robert Kopacki. Na nowego dowódcę JW GROM minister obrony Antoni Macierewicz mianował płk Mariusza Pawluka.

 


polsatnews.pl

grz/dro/ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze