Łącznie na ławie oskarżonych w tej sprawie zasiadło siedem osób - czterech byłych strażników z Zakładu Karnego nr 1 we Wrocławiu oraz trzech byłych i obecnych więźniów.

 

Zdaniem prokuratury, jeden z byłych strażników - Artur K. - miał w latach 2007-2008 za kwoty od 50 do 100 zł co najmniej dwukrotnie umożliwić jednemu z więźniów odbycie w celi stosunków płciowych z osadzonymi w tym samym więzieniu kobietami.

Miał nakłonić do pobicia


Były strażnik jest oskarżony także o to, że nakłonił więźniów do pobicia innego z osadzonych. Więźniowie, którzy za namową K. mieli pobić osadzonego, również zasiedli na ławie oskarżonych w tym procesie.

 

- Zarzuty postawione funkcjonariuszom służby więziennej są oparte w głównej mierze na wyjaśnieniach mojego klienta - powiedział dziennikarzom obrońca Pawła W., który odsiadywał karę we wrocławskim więzieniu.

 

Siedmiu oskarżonych, 28 zarzutów


Byłym strażnikom więziennym prokuratura zarzuciła również m.in. przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za dostarczanie do więzienia zabronionych przedmiotów i substancji, w tym narkotyków i alkoholu.

 

Jeden z oskarżonych odpowiada również za przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za wystawianie pozytywnych opinii, które miały pomagać osadzonym w ubieganiu się o przedterminowe zwolnienie.

 

Więźniowie w tym procesie odpowiadają za pobicie innego osadzonego oraz za kradzieże w więzieniu. Łącznie siedmiu oskarżonym postawiono 28 zarzutów.

 

PAP