Wykonujący rozkaz żołnierze Ukraińskiego Legionu Samoobrony w służbie niemieckiej zamordowali 44 osoby.

 

Wniosek o areszt

 

Z wnioskiem o areszt wystąpił do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód Prokurator Oddzialowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie Dariusz Abramowicz poinformował, że sąd uwzględnił wniosek i postanowił zastosować tymczasowe aresztowanie Michaela K. na trzy miesiące od daty zatrzymania.

 

Decyzja sądu umożliwia śledczym z IPN wszczęcie procedury wystąpienia do USA o wydanie Polsce Michaela K.

 

Cztery lata temu dziennikarze Asocciated Press ustalili, że Michael K. był dowódcą Ukraińskiego Legionu Samoobrony. Korzystali z dokumentów z czasów wojny, zeznań żołnierzy oraz wspomnień samego K., opublikowanych po ukraińsku.

 

Prawdopodobnie dostał się do Stanów Zjednoczonych kilka lat po wojnie, okłamując urzędników imigracyjnych. W 1949 roku zataił przed nimi, że pełnił służbę w wojsku w czasie II wojny światowej.

 

Rodzina kwestionuje ustalenia

 

Rodzina od lat zaprzecza, że K. jest winny.

 

- Nie ma żadnego dowodu na to, że mój ojciec odegrał rolę w jakiejkolwiek zbrodni  - mówi syn, Andriy.

 

Według rodziny K. choruje na Alzheimera.

 

Cytowany przez "Star Tribune" prokurator Andrzej Pozorski powiedział, że sąd wysłucha pełnej wersji wydarzeń podejrzanego. Dziennikarze AP i śledczy podtrzymują, że źródła historyczne w pełni pozwalają na postawienie zarzutów morderstwa.

 

Star Tribune, USA Today, PAP, polsatnews.pl