Magierowski pytany we wtorek w radiowej Trójce o to, czy prezydent zaangażuje się w dyskusję o przyszłości UE, powiedział, że "niewykluczone, że pan prezydent zabierze głos tuż przed szczytem w Rzymie, czy to w formie wywiadu, czy to w formie przemówienia".

 

25 marca we włoskiej stolicy szefowie państw i rządów na jubileuszowym szczycie w 60. rocznicę podpisania traktatów rzymskich mają przyjąć deklarację dotyczącą przyszłości Wspólnoty.

 

- Pan prezydent ma swoją wizję tego, w którym kierunku powinna się Unia Europejska rozwijać - mówił szef prezydenckiego biura prasowego. Jak podkreślał, prezydent stoi na stanowisku, że Wspólnota powinna m.in. bardziej się opierać na suwerenności państw członkowskich i zrezygnować z "jałowych" dyskusji na temat federacji, stworzenia z Unii jednego państwa.

 

Europa kilku prędkości

 

W dyskusji wokół deklaracji rzymskiej na forum UE pojawia się koncepcja Europy kilku prędkości; koncepcję tę odrzuca m.in. Polska.

 

W ocenie Magierowskiego "ta dyskusja o Europie dwóch, czy wielu prędkości wraca co kilka lat i zawsze gaśnie po dwóch, trzech tygodniach". - Myślę, że podobnie będzie także i w tym przypadku - stwierdził.

 

"Polexit to absurd"

 

Gdy prezydent zabierze głos - mówił szef prezydenckiego biura prasowego - powie, że Polexit to absurd, że nigdy taka koncepcja nie pojawiła się wśród liderów rządzącej partii.

 

- Nie ma takiej koncepcji i prawdopodobnie nigdy nie powstanie, dlatego że Prawo i Sprawiedliwość, wbrew temu co twierdzą niektórzy komentatorzy, szczególnie prasy zachodniej, nie jest partią eurosceptyczną. Ma swoje wątpliwości co do obecnego funkcjonowania Unii, chciałoby Unię naprawiać - powiedział Magierowski.

 

PAP