- Sercem naszych demokracji jest zdrowa debata, ale także wzajemny szacunek - powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej w Brukseli. - Zachęcałbym wszystkich sojuszników, by okazywali sobie szacunek, spokój i umiarkowanie.

 

- Ważne, byśmy skoncentrowali się na tym wszystkim, co nas jednoczy, aby pomóc w złagodzeniu napięć i deeskalacji sytuacji - dodał.

 

"Komisja Europejska jest gotowa pomóc"

 

Rzecznik KE Margaritis Schinas poinformował, że w czasie minionego weekendu przewodniczący KE Jean-Claude Juncker kontaktował się z przywódcami państw UE w sprawie napięć między Holandią a Turcją. - UE wzywa Turcję do powstrzymania się od przesadnych oświadczeń i działań, które grożą zaostrzeniem sytuacji - powiedział Schinas. Dodał, że problemy mogą być rozwiązane tylko poprzez "otwarte i bezpośrednie kanały komunikacji". Poinformował, że Komisja Europejska jest gotowa pomóc w dialogu.

 

- W obliczu napięć, do jakich doszło w ostatnich dniach między Turcją a niektórymi krajami członkowskimi, uważamy, ze kluczowe jest unikanie eskalacji i uspokojenie sytuacji - dodał.

 

Rzecznik KE zaznaczył też, że kompetencją krajów członkowskich są decyzje dotyczące zezwoleń na wiece i zgromadzenia. Decyzje te musza być zgodne ze standardami międzynarodowymi - zastrzegł.

 

Nie wpuścili szefa dyplomacji

 

Holenderskie władze zakazały udziału przedstawicieli rządu Ankarze w wiecach w Holandii w ramach kampanii przed referendum konstytucyjnym w Turcji. W tym zaplanowanym na 16 kwietnia plebiscycie ma zapaść decyzja w sprawie zmiany ustroju Turcji z parlamentarno-gabinetowego na prezydencki.

 

Konflikt rozgorzał, gdy w piątek Holandia nie udzieliła zgody na lądowanie w Rotterdamie samolotu z szefem tureckiego MSZ Mevlutem Cavusoglu, zaś turecka minister ds. rodziny i polityki społecznej Fatma Betul Sayan, która przybyła na wiec do Rotterdamu mimo jego odwołania, została eskortowana przez holenderską policję do granicy z Niemcami.

 

"Republika bananowa"

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał w niedzielę międzynarodowe organizacje do nałożenia sankcji na Holandię, mówiąc, że kraj ten zachowuje się jak "republika bananowa". Zapowiedział również, że Holandia "zapłaci cenę i nauczy się, czym jest dyplomacja". Działanie jej władz nazwał rasizmem oraz "rodzajem islamofobii".

 

W odpowiedzi na decyzje Holandii tureckie władze zamknęły w sobotę holenderską ambasadę w Ankarze oraz konsulat w Stambule. Jednocześnie tureckie MSZ oświadczyło, że życzy sobie, by holenderski ambasador w Turcji, który przebywa na urlopie, "przez jakiś czas" nie wracał do Turcji.

 

PAP