Jak relacjonuje ten niezależny rosyjski dziennik, działaczy zatrzymano w strefie buforowej pomiędzy ukraińskim przejściem Kałanczak a rosyjskim przejściem Armiank, około 200 metrów od granicy ukraińskiej.

 

Na tej granicy z zaanektowanym przez Rosję półwyspem działacze mieli skontrolować pracę ukraińskich przejść.

 

Skrypnyk wcześniej publicznie zarzucała rosyjskiej administracji Krymu używanie bezprawnych metod podczas prowadzenia śledztwa i torturowanie zatrzymanych. Z takimi zarzutami działaczka wystąpiła w styczniu w Strasburgu na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

 

PAP