- Nie chcemy powrotu do czasów sankcji, ale UE i Niemcy oczekują, że właśnie teraz, w ważnej fazie naszych relacji, Białoruś nie będzie się cofać w dziedzinie demokracji i praw człowieka - powiedział Roth cytowany przez portal Biełorusskije Nowosti.

 

Areszt dla protestujących

 

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni wydarzeniami, jakie mają teraz miejsce - oznajmił Roth, nawiązując do zatrzymań uczestników protestów przeciw podatkowi od osób niepracujących przez co najmniej 183 dni w roku.

 

Wśród zatrzymanych znaleźli się przedstawiciele opozycji, dziennikarze i aktywiści, z których wielu ukarano aresztami lub grzywnami. Według niezależnych organizacji praw człowieka od 3 marca na Białorusi zatrzymano co najmniej 76 osób.

 

"Pewien postęp w dziedzinie demokracji"

 

- Oczekujemy sytuacji, w której obywatele mogą swobodnie i bez obaw wyrażać swoje poglądy. Oczekujemy także niezwłocznego uwolnienia aresztowanych osób - powiedział niemiecki dyplomata.

 

Roth podkreślił, że przesłanką do zniesienia sankcji wobec Białorusi w lutym 2016 r. był "pewien postęp w dziedzinie demokracji, praw człowieka, niezależnego sądownictwa i mediów, przede wszystkim swobody poglądów".

 

Nawiązując do przyjęcia przez władze Białorusi planu dotyczącego praw człowieka na lata 2016-2019, ocenił, że "na papierze osiągnięto wiele, ale teraz trzeba to wprowadzić w życie w interesie społeczeństwa białoruskiego".

 

Stosunki dyplomatyczne

 

Niemiecki dyplomata zaznaczył, że celem jego wizyty jest "intensyfikacja dialogu politycznego i potwierdzenie tego, co już zostało osiągnięte".

 

- Europa to bardziej wspólnota wartości niż przestrzeń gospodarcza - oświadczył Roth, dodając, że "bliskość między UE i Białorusią zależy od tego, na ile ten fundament (wartości - red.) będzie napełniony życiem".

 

- Im więcej demokracji i państwa prawa, tym ciekawsza będzie Białoruś jako miejsce dla inwestycji - dodał.

 

Roth wraz z delegacją niemieckiego MSZ przebywa w Mińsku w związku z 25. rocznicą nawiązania stosunków dyplomatycznych między Białorusią i Niemcami. W poniedziałek spotkał się m.in. z ministrem spraw zagranicznych Białorusi Uładzimirem Makiejem.

 

PAP